Szukaj na tym blogu

piątek, 5 czerwca 2009

Biopaliwo najbardziej nieefektywny sposób pozyskiwania energii

Dziś postaram się matematycznie udowodnić, że pomysł korzystania z biopaliw jest

1 – wysoce nieefektywnym sposobem wykorzystywania zasobów
2 - jest technicznie niemożliwy w realizacji


Celem wspólnoty europejskiej jest pozyskiwanie 10% paliw płynnych z upraw energetycznych. Czy ktoś zastanawiał się, jaki areał ziemi będzie potrzebny, aby osiągnąć ten cel?

Korzystając z danych GUS można sprawdzić, że w Polsce zużywa się rocznie ok.

7 500,000 ton ON
4 000,000 ton benzyny

Z uwagi że biodiesel zaczyna trafiać na nasze staje. Policzmy, jaki areał będzie potrzebny, aby osiągnąć poszczególne udziały procentowe biodiesla w sprzedaży oleju napędowego.


Z tony rzepaku można otrzymać 270 – 300 kg biodiesla. Dalej z danych GUS możemy wyliczyć, że średni plon z hektara rzepaku wynosi w Polsce 2,5 tony, co da ok. 760 kg biodiesla z hektara lub innymi słowy 1,32 hektara jest potrzebne do wyprodukowania tony tego biopaliwa

Korzystając dalej z GUS dowiemy się, że grunty orne w Polsce zajmują 11 972 709 ha – ile biopaliwa wyprodukujemy z takiego obszaru ?



Wyniki pokazują że każdy procent udziału biodesla w ON wymaga pod uprawy prawie procenta obszaru gruntów ornych ! A to jedynie diesel. Doliczając potrzebę produkcji etanolu, który zastąpi benzynę unijny plan 10% udziału biopaliw w bilansie kosztowałby Polskę konieczność przeznaczenia pod biouprawy grubo ponad 10% wszystkich gruntów ornych! Twierdzenie, że jest to technicznie możliwe bez wpływu na inne uprawy i ceny żywności jest szczytem naiwności. Należy dodać że Polska i tak jest w dobrej sytuacji (mała gęstość zaludnienia i niskie zużycie paliw) W takich krajach UK, Niemcy czy Belgia osiągnięcie 10% biplapiw oznaczałoby konieczność obsiania rzepakiem wszystkich pól!

Dlaczego potrzebne są aż tak duże obszary pod uprawy ?

Problemem biopaliw jest to że są wybitnie nieefektywne energetycznie. Wielu twierdzi np. że mało efektywne to są ogniwa fotowoltaiczne gdyż ich sprawność to średnio 15%.

Porównajmy efektywność wykorzystania powierzchni przez biouprawę i fotowoltaikę



Z tabeli widać że przy wykorzystaniu ziemi pod uprawę rzepaku uzyskujemy biopaliwo o wartości energetycznej 7 828 kWh/ha jednocześnie pokrywając ten sam obszar foto ogniwami uzyskamy 1 650 000 kWh czyli ponad 200 razy więcej energii. Dodatkowo ogniwa można montować na dachach - miejscach już wyjętych z użytku.



Kontynuując tą analizę sprawdzamy, jaki dystans mógłby przejechać pojazd elektryczny na energii z ogniw fotowoltaicznych z jednego hektara oraz samochód spalinowy na biodieslu z jednego hektara.



W przypadku biodiesla będzie to zaledwie ok. 15 000 km, czyli krócej niż średnio rocznie podróżuje statystyczny Polak. Oznacza to, że aby nakarmić 1 nasz samochód będziemy potrzebować sporo ponad hektar ziemi!!! Z drugiej strony wracając do ogniw PV i samochodu elektrycznego z hektara uda nam się przejechać 13 750 000 km! Czyli ponad 900 razy dalej niż na biodieslu. (w obliczeniach nie założyłem nakładów energetycznych na produkcję biodiesla z uwagi na niskie EROEI tego procesu 0.8-1.2 bez korzystania przy uprawie rzepaku z paliw kopalnych mogłoby się okazać że na biopaliwie rzepakowym nie przejedziemy ani kilometra gdyż ilość energii jaka zawarta jest w biopaliwie musi zostać użyta w procesie uprawy i przetwarzania tego paliwa)

Dokonałem tych obliczeń, aby pokazać jak błędna jest obecna polityka wsparcia w energetyce. Fundusze wydawane są na utopijne i ekstremalnie nie efektywne projekty. Mam nadzieje, że zwrócę tym uwagę na fundamentalnie ważną sprawę, jaką jest efektywność w pozyskiwaniu energii i racjonalność w zarządzaniu zasobami naturalnymi. Jeżeli już coś dotujemy to wspierajmy technologie które mają realne szanse zapewnić nam czystą energię a po okresie rozwoju staną się konkurencyjne cenowo. Niepoważnym byłoby twierdzić że już teraz fotowoltaika zapewni mam całą energię lecz niewątpliwie jest to jedna z technologii godnych wparcia o dużym potencjale rozwoju. Należałoby się również zastanowić czy nie pora zakończyć parodię z biopaliwami a zamiast marnować pieniądze podatników pójść wzorem Irlandii UK, Holandii, krajów które stawiają na elektryfikację transportu.

czwartek, 4 czerwca 2009

Dlaczego nigdy nie zatankuje biopaliwa ?

Są czasem rzeczy tak bulwersujące, że nie można przejść koło nich obojętnie.

Karmieni jesteśmy propagandą, że biopaliwa to szansa dla rolnictwa i ochrony klimatu. Wmawia mam się, że biopaliwa ograniczają emisję, CO2, pozwalają zagospodarować nieużytki, są przyjazne dla środowiska. A jaka jest prawda?

Prawda jest bolesna i niewygodna, dlatego mało się o niej mówi.

Już na początku rozwoju, biopaliw zauważono w Europie dwie rzeczy.
- W krajach członkowskich niema wystarczającej ilości ziemi uprawnej, aby osiągnąć zakładane limity. Lasów w Europie też za wiele niema, aby je wyciąć i posiać np. rzepak
- produkcja biodiesla z rzepaku jest bardzo nie ekonomiczna wiec finalny produkt jest nieatrakcyjny cenowo.


Rozwiązaniem tych problemów stało się przeniesienie produkcji biopaliwa do krajów gdzie przeciętny Europejczyk zbyt często nie zagląda wiec nie będzie wiedział, co stoi za finalnym produktem. Dodatkowo decydenci w biednych azjatyckich krajach mało dbają o ludność i środowisko. Za widmo olbrzymich profitów bez oporów zdewastują środowisko naturalne.

Słowo Dewastacja dobrze tu pasuje gdyż od początku bumu na Borneo i Sumatrze wycięto pod uprawy palm olejowych obszar wielkości Belgii i Holandii. Szacuje się, że 98% lasów zniknie do 2020 – muszę przyznać, że to dla mnie za wysoka cena, aby Unia spełniła swoje palny udziału biopaliwa w transporcie.


Ale zaraz zaraz przecież to wszystko dla ochrony klimatu. Ale czy na pewno ?

- w 2008r 4% światowej emisji, CO2 pochodziło z upraw palm olejowych
- ląd przeznaczony pod uprawę palm olejowych emituje 40 razy więcej, CO2 niż rosnący pierwotnie las deszczowy
- ilość, CO2 uwalniania podczas wycinki lasu jest tak duża, że produkowane corocznie na tym obszarze biopaliwo będzie potrzebować 300 – 1500 lat, aby zrównoważyć tą emisję



Czy unia dotuje wycinkę lasów ?


Musimy mieć świadomość że każdy z nas przyczynia się do tej przerażającej dewastacji lasów.
UE-27 jest jednym z liderów importujących olej palmowy na cele bioenergii i obecnie jest to poziom 550 000 ton ! Co jest najbardziej karygodne to fakt, że wyprodukowane z oleju palmowego finalny biodiesel jest w UE dotowany?! Co sztucznie napędza popyt i dalszą wycinkę lasów!!


Apel do wyborców i kandydatów.


Każdy z nas może coś zrobić, aby powstrzymać ten haniebny i godny potępiania precedens. Przyłączcie się do bojkotu biopaliw – brak popytu sprawi, że ten lukratywny biznes przestanie się opłacać.

Przyszli euro posłowie zwróćcie uwagę na forum europejskim na paradoksy obecnej polityki energetycznej wspólnoty, która z naszych podatków napędza dewastację środowiska w krajach rozwijających się!


Polecam poniższy film który dobrze pokazuje czym tak naprawdę są biopaliwa

<a href="http://www.joost.com/32z8rgi/t/Lost-in-Palm-Oil">Lost in Palm Oil</a>

link do filmu

http://www.joost.com/32z8rgi/t/Lost-in-Palm-Oil#id=32z8rgi

Link do tematu
http://www.irishtimes.com/newspaper/opinion/2009/0604/1224248023512.html

wtorek, 2 czerwca 2009

Ambitny indyjski plan zagospodarowania energii słonecznej

Praktycznie codziennie czytam o kolejnych projektach promocji odnawialnych źródeł energii jednak sam nie spodziewałem się, że jeden z najambitniejszych obecnie planów zrodzi się w Indiach.

W ostatnim poście pisałem o Chinach i nowym bardziej zielonym obliczu tego kraju. Widać, jednak, że na czyste technologie chętnie patrzą również inne azjatyckie kraje w tym kolejna potęga gospodarcza, jaką są Indie.

Jak donosi thehindu.com a za nim inne media. Indie planują postawić na energię słoneczną i to w dużej skali. Celem, jaki sobie stawiają to 20GW do 2020 100 GW do 2030 i aż 200 GW do 2050.

Celem indyjskiej inwestycji w energię słoneczną będzie min. zastąpienie dieslowskich generatorów prądu w czasie dziennego szczytowego zapotrzebowania na moc oraz wyeliminowanie biomasy i paliw kopalnych w celach grzewczych.


Wielu może nasunąć się myśl, że tak duże słoneczne instalacje będą zajmować olbrzymi obszar, o który w przeludnionych Indiach bardzo ciężko? Nic podobnego gdyż indyjski plan nie zakłada budowy wielkich elektrownii, lecz zagospodarowanie dachów już istniejących budynków.

Milion dachów z małymi instalacjami, 2kV daje w skali, miasta, regionu, kraju 20GW i nie zajmuje żadnej dodatkowej przestrzeni!Często podkreślam to na blogu.

W Indiach już teraz jedno z odnawialnych źródeł, jakim jest biomasa jest powszechnie wykorzystywane. Niestety nie jest to powód do dumy i naśladowania. Powszechnie spalane w Indiach odpadki roślinne są główną przyczyną tzw Azjatyckiej brązowej chmury (Asian Brown Cloud). Zastępowanie paliw kopalnych biomasą wcale nie musie mieć pozytywnego wpływu na środowisko naturalne czy klimat – może i u nas ktoś to w końcu zauważy.



Zastanawiające jest, że kolejne kraje rozwijające się stać na tak duże inwestycje w odnawialne źródła energii a w dodatku widzą w tych inwestycjach słuszność i uzasadnienie ekonomiczne. Tym czasem u nas mimo deklarowanego wsparcia oraz zachęt finansowych bumu na rynku OZE nie widać? Dlaczego?

Może w końcu ktoś zauważy, że taki projekt jak w Indiach – milion domów z małymi instalacjami = duża instalacja. Jest w Polsce nie do zrealizowania chociażby ze względów proceduralnych! Nawet zakładając, że znaleźliby się inwestorzy i klienci.

piątek, 29 maja 2009

Niesamowite Chiny – czy staną się liderem OŹE

Pewnie dla większości Chiny to symbol biedy, tandety, wyzysku, rabunkowej gospodarki, która odciska bardzo negatywny wpływ na środowisko naturalne. Wielu nie dostrzega jednak jak szybko zmienia się Państwo środka i możliwe, że za kilkanaście lat będzie nie tylko największą gospodarką świata, ale również liderem czystych technologii.

Po pierwsze oszczędzaj surowce, których masz mało
Wielu uważa Chiny za największego truciciela, ale pewnie mało kto wie, że już w 1995 Chiny przyjęły regulacje mające na celu oszczędzanie ropy. Efekt jest taki, że obecnie średni chiński samochód pali 6,6/100 km (38.5 mpg), kiedy to Barak Obama chce osiągnąć ten standard w USA w 2016. W tym czasie Chińczycy planują dojść 5,7 l /100 (42,2 mpg), co zbliża Chiny do światowych liderów oszczędności paliwa jak UE czy Japonia.

Po drugie inwestuj w odnawialne źródła energii, które posiadasz
Dla wielu może to być duże zaskoczenie, ale Chiny dużymi krokami zbliżają się do czołówki Państw najwięcej inwestujących w energetykę odnawialną.

W latach 2008r Chiny po raz kolejny podwoiły moc zainstalowanych turbin osiągając 12GW. Utrzymując to tempo w 2010r Chiny wysuną się na drugą pozycję pod względem zainstalowanej mocy turbin wiatrowych wyprzedzając takie kraje jak Niemczy czy Hiszpania! Przyjęty przez Chińczyków cel 30GW w 2020r może z nich uczynić światowego lidera energetyki wiatrowej.

Równie ciekawie wygląda sytuacja na chińskim rynku fotowoltaicznym. Choć obecna zainstalowana moc ogniw PV nie jest imponująca ok. 80MW chiński rynek energetyki słonecznej rośnie w postępie geometrycznym. Według różnych szacunków na koniec 2013 Chiny osiągną zainstalowaną moc ogniw fotowoltaicznych 2,2-4,2 GW, co zbliży je do ścisłej światowej czołówki.


źródło EPIA

Najwięcej do myślenia powinien dać fakt, że w czyste odnawialne źródła energii inwestuje kraj kojarzony jedynie z redukcją kosztów. Trudno też powiedzieć, że czyste technologie to w Chinach fanaberia ekologów. Paliwa kopalne dają często złudne poczucie niskiej ceny gdyż nie uwzględniają kosztów społecznych i degradacji środowiska. OZE są tańsze w długiej perspektywie pytanie czy stać nas na poniesienie wyższych kosztów obecnie na rzecz oszczędności dla przyszłych pokoleń.

czwartek, 28 maja 2009

Konarka – fotowoltaiczny przełom czy tylko propaganda.


W ostatnich dniach internet pełen jest informacji na temat przełomowych organicznych ogniw PV firmy Konarka nazywanych power plastic.




Technologia rzeczywiście jest z pewnych względów rewolucyjna.
- ogniwa są produkowane metodą nadruku
- sposób produkcji oraz użyte materiały sprawiają, że ogniwa można produkować szybko i potencjalnie bardzo tanio
- ogniwa są bardzo cienkie i elastyczne co zwiększa możliwości ich zastosowania
- moduły można w 100% przetworzyć wtórnie



Choć wszystko to wygląda bardzo ciekawie, jeżeli zagłębimy się w temat pojawiają się pewne problemy. Konarka chwali się, posiadaniem certyfikatu pochodzącego z National Energy Renewable Laboratory (NREL) w którym sprawność power plastic została określona na 6.4%. Nie jest to zły wynik niestety produkowane komercyjnie moduły mają znacznie mniejszą sprawność. Konarka nigdzie oficjalnie nie podaje efektywności produkowanych modułów jednak na podstawie wymiarów oraz mocy można ją oszacować na 1,5-2% - co trzeba przyznać jest wynikiem bardzo słabym.

Niewątpliwie technologia power plastic jest ciekawym rozwiązaniem z dużym potencjałem choć w obecnej formie z pewnością nie jest to jeszcze rewolucja.