Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CCS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CCS. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 kwietnia 2009

Tania energia jądrowa → jaka tania energia ?

Elektrownia atomowa utożsamiana jest ze źródłem bardzo taniej energii. Wiele osób nawet się nad tym nie zastanawia przyjmując to jako dogmat. Nawet nasz rząd jako jeden z argumentów za budową elektrowni jądrowej podaje aspekt cenowy.

Niestety u nas w kraju często najpierw podejmuje się decyzje, a następnie przechodzi do analizy przedsięwzięcia.


Poddając analizie dwie kluczowe dla polskiej energetyki inwestycje, czyli „czyste” technologie węglowe realizowane w oparciu, o podziemne gromadzenie CO2 (CCS) oraz budowę elektrowni atomowej. To jest to z punktu widzenia ekonomicznego wybór zły i bardzo zły. Poruszał ostatnio ten temat Grzegorz Wiśniewski na swoim blogu.

Do myślenia powinny nam dać po pierwsze koszty. O kosmicznych kosztach budowy CCS-a sam pisałem niedawno na blogu. O kosztach budowy elektrowni atomowej wspomina wnp.pl. Wątpliwość jaka powinna się rodzić w naszych umysłach to: Czy elektrownia, której sama budowa będzie kosztować 13,5 do 21,5 miliardów!!! euro jest w stanie tanio produkować energię. W raporcie The High Cost of Nuclear Power możemy znaleźć analizy w których cena 1kWh energii z elektrowni atomowej szacuje się, na 15centow!!! (ok 48 gr/kWh ). Bardziej kosztowne są jedynie czyste technologie węglowe.



koszt energii z poszczególnych źródeł źródło www.energy.eu


Jak to jest możliwe, że energia atomowa jest taka droga skoro kraje, które z niej korzystają np. Francja cieszą się tanią energią?

- Po pierwsze koszt budowy elektrowni atomowych bardzo wzrosł. Jeszcze w 2007 roku cena reaktora była szacowana na $3,600 - $4500 za kW mocy. Dziś niektóre reaktory buduje się w cenie $6,100 - $7000 za KW.
- Po drugie w wielu krajach takich jak UK, US, Francja energetyka jądrowa była w rożny sposób subsydiowana. Nie jest sztuką być konkurencyjnym cenowo jeżeli z publicznych pieniędzy sfinansuje się najbardziej kosztowne inwestycje, a dodatkowo przez lala korzysta się z obniżonych podatków, wsparcia technicznego, darmowego gromadzenia odpadów.

W co zainwestować ?

Jeżeli już chcemy wydawać miliardy na energetykę wydajmy je tak aby osiągnąć największe zyski, ekonomiczne ale także społeczne i ekologiczne.


uzysk energii osiągnięty z zainwestowanego dolara źródło www.energy.eu

Na wykresie widzimy, że najbardziej opłaca się oszczędzać energię. W tym przypadku każda zainwestowana złotówka da największy profit. Także odnawialne źródła energii dadzą więcej energii z zainwestowanej złotówki niż elektrownia atomowa czy węglowa + CCS.

Bez wątpienia polscy decydenci powinni się głęboko zastanowić, na jaka drogę chcą sprowadzić polską energetykę – obawiam się, że tania energia węglowa w połączeniu z zapowiadaną jeszcze tańsza atomową to kolejna propagandowa mrzonka i gra interesów wielkiej energetyki.

piątek, 20 marca 2009

Koniec nadziei na zmiany.

180 000 000 euro tyle Polsce udało się uzyskać z Brukseli na badania nad pilotażowym projektem gromadzenia i magazynowania, CO2 - 320 000 000 euro dopłacą do tej instalacji polscy podatnicy. Aby nikomu nie pomyliły się zera 0.5 miliarda EURO!!!!! tyle ma dostać elektrownia Bełchatów na jak to się nazywa „projekt badawczy” nad technologią CCS.

0.5 mld euro to suma porównywalna z ok. 500 letnim budżetem krajowym na badania naukowe i rozwój w zakresie OZE :) – widać co jest polskim priorytetem i na pewno nie są nim zmiany w energetyce.

Za tą kwotę można byłoby wybudować elektrownie solarną o mocy 500 MW (zakładana cena ogniwa 1euro wat). Z tą różnicą, że prąd z ogniw byłby później za darmo a Bełchatów w nagrodę za instalacje podniesie nam cenę energii gdyż gromadzenie, CO2 jest energochłonne, sporo produkowanej energii trzeba przeznaczyć na zatłaczanie gazu pod ziemie.

Dla mnie jest to przynajmniej dziwna sytuacja w której mówimy że wspieramy oze a pieniądze idą gdzie indziej. Pamiętam jak Instytut energii odnawialnej wyliczył, że osiągnięcie 15% udziału OZE będzie kosztować Polskę 60mln zl (13 mln, euro) Co komentowano jako mało opłacalne i drogie. 500 mld euro dla Bełchatowa to nie jest drogo ??

Zakłamana rzeczywistość


Wszystko wskazuje na to, że nasz rząd podążając za opiniami ludzi pokroju profesora, Buzka, który ciągle twierdzi, że przyszłością polskiej energetyki jest węgiel mimo konieczności miliardowych inwestycji, braku gwarancji zatrzymania wzrostu cen, wątpliwych korzyści dla środowiska, dziesięcioletnich okresów zwrotów inwestycji. Przetransferuje kilka miliardów z naszych kieszeni do polskich championów energetycznych. Ceny i tak wzrosną a w naszej energetyce nic się nie zmieni – i zapewne o to w tym chodzi.

Tylko proszę nie mówić, że energetyka odnawialna jest nie konkurencyjna. Jak można konkurować jeden dostaje miliardy a drugi miliony??