Szukaj na tym blogu

sobota, 26 września 2009

Nie taki węgiel straszny – arogancka propaganda lobby węglowego.

TVL-ODRA Lubin we współpracy z Porozumieniem Producentów Węgla Brunatnego zrealizowała zgodnie z duchem poprzedniej epoki propagandowy film mający poprawić obraz energetyki węglowej w oczach społeczeństwa.

film można zobaczyć tu
http://www.tvl.pl/pgm22.htm

Film zrealizowany przez TVL-ODRA opiera się głównie na zastraszaniu, półprawdach, insynuacjach i kłamstwach.

Głównym zadaniem filmu jest zdyskredytowanie odnawialnych źródeł energii i sugerowanie, że JEDYNĄ alternatywą dla polski jest węgiel. Jednak forma przekazu woła o pomstę do …

Ltości autorzy tego filmu czy wy naprawdę uważacie, że Polacy w XXI wieku są nadal tak ciemni i uwierzą, że bez węgla w całej europie zabranie prądu? A dostęp do energii elektrycznej będzie limitowany – może kartki na prąd wprowadzą?

Kolejnym bulwersującym aspektem są pieniądze. W filmie sugeruje się, że kopalnia odkrywkowa to JEDYNE źródło dobrobytu dla regionu. Trzeba być obiektywnym i przyznać, że kopalnie są dla gmin źródłem dużych pieniędzy, ALE krótkowzroczność burmistrzów, którzy teraz cieszą się z dużych wpływów odbije się na następnym pokoleniu, które będzie musiało pokryć olbrzymie koszty rekultywacji wyeksploatowanej odkrywki. Ciekawe, że w filmie padł przykład Niemiec gdzie trudno odróżnić dawną odkrywkę od normalnego terenu Niestety zapomniano dodać, że w Niemczech w przeciwieństwie do Polski zanim wydobędzie się pierwszą tonę węgla trzeba przygotować program rekultywacji i mieć źródło jej finansowania. Natomiast w Polsce albo zostaje dziura w ziemi z hałdami wokół albo kolejne sztuczne jezioro z chałami wokół wszystko zależy czy odkrywka ma tendencje do zbierania wody czy nie.

W filmie zapomniano zaprezentoować że kopalnia odkrywkowa wygląda tak
Widok na kopalnię w Turowie - nie dziwię się że nie każdy zamiast łąki czy lasu chce mieć coś takiego za domem.

Kłamstwa

Jeden fragment filmu zbulwersował mnie wyjątkowo. Pada w nim pytanie czy elektrownia opalana węglem brunatnym truje – i odpowiedź NIE gdyż została skreślona z jakiejś listy. Dodatkowo sugeruje się, że to, co wydobywa się z kominów to tylko para wodna. To kłamstwo jest o tyle żałosne, że nawet na swojej stronie internetowej podana za przykład elektrownia Turów przyznaje się do emisji:

- Pył - 0,18 kg/MWh
- SO2 - 3,47 kg/MWh
- NO2 - 1,0 kg/MWh
I prawdopodobnie ok 900 kg CO2/MWh

Mam propozycje dla autora filmu i szefów kopalni aby organoleptycznie zbadali brak szkodliwości wyziewów z kominów.

Aż dziw bierze, że można w Polsce kręcić takie filmy propagandowe z jawnymi kłamstwami i jeszcze na cire.pl pisać, że opiera się o merytoryczne argumenty.

14 komentarzy:

Szymon Sypniowski pisze...

Zgadzam się, że film jest zrealizowany w konwencji propagandowej, której nie powstydziliby się twórcy Polskiej Kroniki Filmowej :)
Co do widoku kopalni odkrywkowej, to jednak w filmie jest pokazany, a ludziom w Bogatyni i okolicach jakoś on nie przeszkadza mimo, że mieszkają na samej krawędzi odkrywki. Co do dyskredytacji OZE - ich rola jest niedoceniana, ale z drugiej strony - póki co stanowią u nas margines w produkcji energii i raczej nie ma szans na szybką zmianę tego stanu rzeczy... Moim zdaniem (przynajmniej przez najbliższe kilkanaście lat) dla węgla nie będzie alternatywy w naszym kraju.
Pozdrawiam,
Górnik :)

Bogdan Szymański pisze...

To fakt że OZE stanowią marines lecz jeżeli dalej będziemy stawiać głownie na węgiel to OZE nigdy się nie przebiją trudno konkurować ze zmomopolizowanym przemysłem węglowo elektro - energetycznym. Dużo mówi się o wsparciu OZE lecz nic nie robi się aby niwelować bariery rozwoju poszczególnych źródeł.

Anonimowy pisze...

Autor blogu nie posiada informacji na temat rekultywacji w Polsce i pisze bzdury. Rekultywacja jest zagwarantowana przez kopalnię i posiada na to środki. Był Pan kiedyś na zwałowisku (przepraszam - byłym zwałowisku) w Bełchatowie. Wspaniały stok narciarski, wspaniały ośrodek wypoczynkowy. A w Adamowie lub Koninie - przepiękne jeziora, a ludzie "zabijają się" żeby kupić tam działkę. Powiem tak - energia odnawialna - tak, musi być, ale podstawą naszej energetyki jest i będzie węgiel. Dalszy komentarz jest zbędny. Górnik 1

Bogdan Szymański pisze...

@ Górnik 1

Rekultywacja powinna polegać na przywróceniu stanu środowiska przed wydobycia. Proszę wybaczyć ale zrobienie sztucznej gory z hałdy i jeziora z odkrywki to NIE jest REKULTYWACJA a najwyżej zagospodarowanie terenu. Byłem w Koninie i okolicach widziałem odkrywkę i taka rekultywacja jaka tam się odbywa nie przeszłaby na zachodzie a sumy przeznaczane przez kopalnie na "rekultywacje są śmiesznie małe"

Anonimowy pisze...

Muszę zabrać głos. Film jest futurystyczny, ale zarazem prawdziwy. Polacy to nie naród ciemny i wierzę, że są MĄDRZY. W Europie nie zabraknie prądu, ale w Polsce – jak najbardziej, a pokłady węgla w okolicach Legnicy gwarantują, że będziemy mieli energię. Polak to taki człowiek, że wie czego chce, ale jak sprawa dotyczy jego posesji to wolałby żeby to jego nie dotyczyło. Tak jest z węglem. Jestem pewien, że referendum dotyczące kopalni węgla w okolicach Legnicy gdyby zostało przeprowadzone w Białymstoku – byłoby w 90% na TAK. A tak jest na NIE. A czy ludzie stamtąd wiedzą, że za 30-40 lat skończą się nasze obecne zasoby energetyczne. Co będzie wtedy? Nic – kupimy energię za granicą. Wszystko jasne – tylko... zapłacimy za tą energie kilka razy więcej. Aha – jeszcze energia odnawialna. Czy na polu Pana Szymańskiego postawimy 2000 wiatraków po 1 MW? Ciekawe czy się zgodzi? Czy się zgodzą ekolodzy. Na razie gminy i mieszkańcy są przeciwni wiatrakom, bo kto chciałby za oknem las „donkiszotowskich” wiatraków. Wiem – pewnie pan Szymański – amator energii odnawialnej. Co do widoku kopalni odkrywkowej – dziś jest dziura, z której wydobywa się węgiel, a jutro będzie tam piękny las z grzybami i zwierzyną lub piękne jeziora i ośrodki wypoczynkowe. Tak jest w Bełchatowie i kopalniach okolicy Konina. Elektrownie? Emitują szkodliwe substancje, coraz mniej emitują. Ale więcej zanieczyszczeń powstaje – Pan to powinien wiedzieć – poprzez emisję spalin samochodów. Wolałbym zapłacić za kilkanaście lat za prąd 150 zł (za 2 miesiące) niż za ten sam okres 1000 zł. Czy wszyscy jesteśmy tak bogaci, żeby kupować prąd tak drogo? Ci z okolic Legnicy pewnie są bogaci – wiadomo pracują w KGHM, ale – tu wykorzystuję wizję futurystyczną filmu – kończą się pokłady rudy miedzi i te kilkaset tysięcy ludzi z Legnicy, Lubina, Polkowic i Głogowa będą się opalać na słonku i żyć z emerytury. A młodzi? No cóż. Tragedia, masakra – ogromne bezrobocie. Weźmy przykład Wałbrzycha kiedy zamknięto kopalnie. W poprzednim komentarzu jakiś górnik uzmysłowił nam, że polskie kopalnie mają zagwarantowane pieniądze na rekultywację. I ma rację! Nie tylko Niemcy o tym myślą. A ONI myślą i otwierają kolejne kopalnie odkrywkowe węgla brunatnego. I budują nowe elektrownie! Bo myślą. Podsumowując – ten film to nie futuryzm. To prawda! Realista

Anonimowy pisze...

Skąd Pan Szymański bierze prąd? Z gniazdka! A skąd się ten prąd pojawia w gniazdku? Z gniazdka! To jest dopiero futuryzm. Przepraszam - Pan Szymański ma własny wiatraczek i własny solar. Tego prądu z energii odnawialnej jest mało i nie będzie go dużo w najbliższej przyszłości, choć takie są dziś tendencje i zalecenia UE. Ale to wciąż będą śladowe ilości. Energetyka jądrowa? Tak - Powstaną elektrownie atomowe jeśli ekolodzy pozwolą. A tani węgiel brunatny - to nasze krajowe bogactwo, które jest naszym wspólnym dobrem. Nie można dziś wykorzystać tego węgla inną metodą niż odkrywkową. Żadne zgazowanie w złożu. To są eksperymenty i to bardzo niebezpieczne. Film jest super i nie ma w nim żadnych kłamstw. Wystarczy posłuchać osób, które opowiadają co dała im kopalnia. Prąd jest potrzebny, bo i jest potrzebny żeby wyprodukować wiatraki i solary. Nikt ich nie struga kozikiem. Trzeba po prostu myśleć o przyszłości. I taki jest ten film! Adam

Anonimowy pisze...

Nie wiem skąd pochodzi osoba pisząca ten artykuł, jednak jego „górnolotność” wypowiedzi w istnie GREENPEACE-owskim stylu to kompletnie nie poparty wiedzą i logiką tekst nawiedzonego gryzipiórka piszącego ekologicznym ołówkiem.
Zgadzam się, że film jest zrobiony w stylu PKF-u z lat 60-70, ma się on jednak zdecydowanie lepiej do wiedzy autora dot. systemu rekultywacji terenów pogórniczych. Autor sugeruje, że w Niemczech, w przeciwieństwie do Polski zanim wydobędzie się pierwszą tonę węgla trzeba przygotować program rekultywacji i mieć źródło jej finansowania. Wbrew wiedzy autora w Polsce do tego wszystkiego trzeba mieć jeszcze plan infrastruktury (drogi, mieszkania, sklepy itd.) w Niemczech o tym się nie mówi. Ludzie – przecież idziemy do przodu, do autora tekstu musi dotrzeć to, że żyjemy już w XXI wieku! Z drugiej strony życzyłbym autorowi by zamieszkał na ziemi bogatyńskiej bez kopalni i elektrowni, z której bezpośrednio i pośrednio utrzymuje się kilkaset tysięcy (!!!) mieszkańców Dolnego Śląska. Od 8 lat pracuję w kopalni, moja żona w pobliskiej elektrowni.
Ja utrzymuję się z wydobycia węgla, który w 100% zamieniany jest na energię, czyli ile wydobędę tyle zarobię. Autor napisze 100 stron - za nie mu zapłacą - tyle, że 90 z nich to bzdury. I gdzie tu sprawiedliwość???
Czesław

Anonimowy pisze...

A jak kocham górników z Bełchatowa i cieszę się, że kopią węgiel!
Gosia

Anonimowy pisze...

hahahaha Panie Szymański od jutra nie ma Pan prądu z węgla. Ciekawe ile dni by Pan pociągnął... żenada pisać i komentować rzeczy o których nie ma się nawet podstawowej wiedzy...

Kononowicz pisze...

Pewnie! Zgadzam się z Panem Bogdanem! Precz z tymi dziurami w ziemi! Precz z kopalniami! Precz z prądem! Nie będzie prądu to ludzie przestaną wypisywać takie pierdoły na blogach! Precz z blogami! Precz z Internetem! Precz!

Bogdan Szymański pisze...

@ anonimowi

Aroganckie zaczepki przemilczę i nie będę ich komentował proszę mnie tylko nie straszyć że bez węgla braknie mi prądu. Od wielu lat mieszkam w kraju który silnie inwestuje w OZE a węgiel nie jest postawą wytwarzania tu energii. A co najciekawsze energia nie jest droższa niż PL :)

1 - Panowie nie straszcie bezrobociem i brakiem energii. UK w latach 70 odeszła od węgla w całej europie zachodniej inwestuje się głownie w OZE i odchodzi od węgla a bezrobocie jest mniejsze niż w Polsce podobnie jak zarobki i poziom życia.

2- w 2004 Polska wstąpiła do wspólnoty europejskiej co nakłada na nas pewne obowiązki w tym redukcję CO2 i wzrost udziału oze w bilansie. Obecny wyznaczony poziom dla polski to 15% na 2020 to już za 10 lat a na razie w wyniku propagandy górniczej dalej jesteśmy na początku drogi i nie inwestujemy odpowiednio w OZE to będzie nas drogo kosztować(w przypadku nie wykonania dyrektywy musimy liczyć się z karami).
Podobnie jak brak redukcji emisji CO2 bezpłatne uprawnienie kiedyś się skończą może warto byłoby powiedzieć prawdę społeczeństwu ile będzie kosztować energia elektryczna wytwarzana z węgla przy użyciu CCS lub zakupie uprawnień do emisji CO2 na wolnym rynku ?

Panowie górnicy nie patrzcie tylko na własne portfele i interesy.

Krzysztof Lis pisze...

Mocno zaciekawił mnie ten najazd lobby górniczego na autora. Choć nie zgadzam się z nim w wielu kwestiach, to nie uważam, by należało go od razu obrażać...

W tym roku na wakacjach specjalnie pojechałem do Worka Turoszowskiego zobaczyć wykopki czyli właśnie tę wielką odkrywkę. I mimo szczerych chęci i rozglądania się po okolicy jej nie widziałem. Fakt, że z samochodu nie wysiadłem... Dlaczego o tym wspominam? Bo moim zdaniem nie ma się czego bać.

Ludzie nie chcą mieć odkrywek, tak mówią sondaże. Ale te sondaże są naprawdę nic niewarte, bo ludzie nie chcą mieć w okolicy:
* nowej i wygodnej drogi (bo głośno i smród i hałas i spaliny),
* spalarni śmieci (bo smród i dym),
* elektrowni, nie tylko atomowej (bo dym i zanieczyszczenie),
* linii wysokiego napięcia (bo kury jajek nie niosą),
* nadajnika telefonii komórkowej (bo krowy mleka nie dają),
* odkrywki (bo szarańcza zeżre im pszenicę),
* przedszkola (bo dzieci drą gęby na spacerach).

Ludzie nie chcą, by im przed domem zbudowano COKOLWIEK. Bo tacy są. I tyle.

Osobiście uważam, że złoża węgla należy zostawić nie eksploatowane, a zamiast tego importować go możliwie dużo, wszystkimi drogami. I zbudować atomówki, z wiatrakami i innymi rozproszonymi źródłami (gazowymi najlepiej) w dużych ilościach.

Bogdan Szymański pisze...

@ Krzysztof

Racja że ludzie lubią wszystko oprotestowywać czasem słusznie czasem mniej jednak pokazuje to że w raz z rozwojem cywilizacyjnym nie chcemy żyć w tak zniszczonym środowisku.

W przypadku energetyki powinniśmy premiować rozwiązania które będą dla środowiska jak najmniejszym obciążaniem dlatego mikrogeneracja i OZE wywierające znacznie mniejszy negatywny wpływ na środowisko są lepszą alternatywą niż kilka tysięcy hektarów odkrywki i elektrownia.

Z uwagi że dostępne są już technologie wytwarzania energii znacznie bardziej przyjaznie dla środowiska niż technologie węglowe powinniśmy próbować z nich korzystać a nie ślepo być przywiązanym jedynie do węgla.

Argument pozostawiania własnych złóż dla przyszłych pokoleń też jest całkiem racjonalny zwłaszcza że nawet w optymistycznym wariancie polska jeszcze dziesięciolecia będzie z węgla powszechnie korzystać

Anonimowy pisze...

Węgiel to kasa, więc mafia węglowa nie wypuści "brązowego" złota.
Przecież każda kopalnia odkrywkowa to barbarzyństwo. Parametry energetyczne węgla są żałosne, spalanie powoduje emisję wielu "ciekawych" związków i ogromne ilości popiołów (40%).
A Ci co mówią o rekultywacji są żałośni. Przyroda potrzebuje kilkaset lat, aby powrócic do stanu wyjsciowego (o ile to w ogóle będzie mozliwe)