Szukaj na tym blogu

piątek, 20 marca 2009

Koniec nadziei na zmiany.

180 000 000 euro tyle Polsce udało się uzyskać z Brukseli na badania nad pilotażowym projektem gromadzenia i magazynowania, CO2 - 320 000 000 euro dopłacą do tej instalacji polscy podatnicy. Aby nikomu nie pomyliły się zera 0.5 miliarda EURO!!!!! tyle ma dostać elektrownia Bełchatów na jak to się nazywa „projekt badawczy” nad technologią CCS.

0.5 mld euro to suma porównywalna z ok. 500 letnim budżetem krajowym na badania naukowe i rozwój w zakresie OZE :) – widać co jest polskim priorytetem i na pewno nie są nim zmiany w energetyce.

Za tą kwotę można byłoby wybudować elektrownie solarną o mocy 500 MW (zakładana cena ogniwa 1euro wat). Z tą różnicą, że prąd z ogniw byłby później za darmo a Bełchatów w nagrodę za instalacje podniesie nam cenę energii gdyż gromadzenie, CO2 jest energochłonne, sporo produkowanej energii trzeba przeznaczyć na zatłaczanie gazu pod ziemie.

Dla mnie jest to przynajmniej dziwna sytuacja w której mówimy że wspieramy oze a pieniądze idą gdzie indziej. Pamiętam jak Instytut energii odnawialnej wyliczył, że osiągnięcie 15% udziału OZE będzie kosztować Polskę 60mln zl (13 mln, euro) Co komentowano jako mało opłacalne i drogie. 500 mld euro dla Bełchatowa to nie jest drogo ??

Zakłamana rzeczywistość


Wszystko wskazuje na to, że nasz rząd podążając za opiniami ludzi pokroju profesora, Buzka, który ciągle twierdzi, że przyszłością polskiej energetyki jest węgiel mimo konieczności miliardowych inwestycji, braku gwarancji zatrzymania wzrostu cen, wątpliwych korzyści dla środowiska, dziesięcioletnich okresów zwrotów inwestycji. Przetransferuje kilka miliardów z naszych kieszeni do polskich championów energetycznych. Ceny i tak wzrosną a w naszej energetyce nic się nie zmieni – i zapewne o to w tym chodzi.

Tylko proszę nie mówić, że energetyka odnawialna jest nie konkurencyjna. Jak można konkurować jeden dostaje miliardy a drugi miliony??
Prześlij komentarz