Szukaj na tym blogu

piątek, 15 kwietnia 2011

Kto nas wrabia w węgiel ?

Patrząc na polską politykę energetyczną często się zastanawiam czy ludzie, którzy ją kreują nie widzą czy nie chcą widzieć, co dzieje się w około – w Europie, do której tak dumnie chcieliśmy przystąpić. Niedawno Pan Grzegorz Wiśniewski na swoim blogu ostrzegał, że bez ustawy o OZE i wdrożenia przepisów z zakresu ochrony środowiska kurek z unijnymi pieniędzmi może zostać mocno przykręcony. Ostatnio coraz więcej miejsca w mediach znajduje krytyka akcyzy na węgiel, która będzie obowiązywać od 1 stycznia 2012. Pan wice premier Pawlak określił ją „To zupełny odlot” należy dodać, że odlot znany od bardzo dawna. Przypomnę, że akcyzę tę wprowadziła Dyrektywa 2003/96/WE z 27 października 2003 r. Więc sprawa ta była znana jeszcze przed naszą akcesją do wspólnoty. Proszę nie uważać mnie za hura optymistę obecnej integracji europejskiej, lecz uważam, że jeżeli znaleźliśmy się w pewnej wspólnocie powinniśmy się do obowiązujących praw dostosować lub z niej wystąpić jeżeli nam się one nie podobają. Sama krytyka jest zupełnie bezzasadna.

Faktem jest, że w sprawach energetyki w UE panuje pogląd mówiący o konieczności dekarbonizacji procesów wytwarzania energii i nieważne ilu polskich profesorów i polityków powie, że węgiel to przyszłość niewiele dobrego z tego gadania wyjdzie. A każde opóźnienie w dekarbonizacji polski będzie nas coraz więcej kosztować. Z czasem skończą się darmowe uprawnienia do emisji, CO2 i polska energetyka dozna kolejnego szoku a jest to perspektywa zaledwie dekady. Zarówno czynniki rynkowe (obserwowany od dekady wzrost cen paliw kopalnych) jak i czynniki administracyjne (nakładanie kolejnych podatków i para podatków na brudną energię) sprawią, że w przypadku ciągłego przywiązania polski do węgla za 10 lat energia pod każdą postacią będzie u nas w kraju towarem drogim i deficytowym. I zapewne przyszłe rządy za zaistniałą sytuację będą winić Brukselę mając za sobą 10 zmarnowanych lat rozwoju technologii, która trzymana jest przy życiu przez źle pojęty interes społeczny.

źródło: The European Wind Energy Association (EWEA)

Jak pokazuje powyższa grafika w UE dominuje rozwój energetyki gazowej, wiatrowej i słonecznej. Z kolei wspierane w Polsce technologie węglowe i energetyka atomowa przeżywa regres. W tej sytuacji trudno mi sobie wyobrazić, aby w kolejnym 10 leciu sytuacja ta uległa odwróceniu.
Prześlij komentarz