Szukaj na tym blogu

środa, 13 kwietnia 2011

Rozwój energetyki wiatrowej w Polsce na tle Świata

Miałem ostatnio przyjemność spotkać się z przyrodnikami, których można określić, jako ortodoksyjni przeciwnicy energetyki wiatrowej. Nie mam dla nich dobrych wiadomości. Mimo że w ich mniemaniu w Polsce jest stanowczo za dużo turbin wiatrowych pod względem rozwoju energetyki wiatrowej jesteśmy w ogonie Europy a nawet świata.

Porównywanie mocy zainstalowanej w poszczególnych krajach nie jest dobrym wyznacznikiem rozwoju energetyki wiatrowej w danym kraju gdyż wielkość i zaludnienie poszczególnych państw bardzo różni się między sobą. Poniżej przedstawiłem znacznie bardziej miarodajne zestawienie rozwoju energetyki wiatrowej w poszczególnych krajach liczone, jako moc turbin wiatrowych zainstalowana na jednego mieszkańca.


Biorąc ten wskaźnik, jako wyznacznik rozwoju energetyki wiatrowej w danym kraju niekwestionowanym liderem jest Dania z 680 watami na mieszkańca. Dla porównania Polska posiada zaledwie 29 watów na mieszkańca, czyli przeszło 23 razy mniejszy wskaźnik niż Dania. Niższy nawet niż Chiny! Przy obecnym poziomie wsparcia inwestycja w turbiny wiatrowe to bardzo lukratywny biznes. Przypomnę, że poziom wsparcia dla energetyki wiatrowej jest w Polsce jednym z najwyższych w Europie. Z tego względu całkiem realna wydaje się perspektywa, że w przeciągu dekady poziom nasycenia turbinami wiatrowymi osiągnie poziom niemiecki czy hiszpański, co oznacza przeszło 10 krotny wzrost zainstalowanej mocy i 10 krotnie więcej turbin wiatrowych niż obecnie. Z uwagi na silne wsparcie UE dla, OZE w tym energetyki wiatrowej. Walka przyrodników z rozwojem tej branży może okazać się przysłowiową walką z wiatrakami, (co za zbieżność powiedzenia). W mojej ocenie najlepszą rzeczą, jaką mogą zrobić przyrodnicy to koncentrować się na działaniach zmierzających do minimalizacji negatywnego oddziaływania farm wiatrowych na środowisko. Samo blokowanie inwestycji na niewiele się zda.

Prześlij komentarz