Szukaj na tym blogu

środa, 25 czerwca 2008

Obama czy McCain, – Kto da szansę na zmianę w motoryzacji.






Do tej pory to głownie Barac Obama demokratyczny kandydat kojarzony był z polityką zmian a jego wypowiedzi na salonie w Detroit wprowadziły panikę wśród producentów samochodów. To on wśród kandydatów mówił o konieczności redukcji zużycia paliwa przez amerykańskie samochody i to radykalnego według propozycji do ok 8.5 litra na 100km co przypadku amerykańskiej motoryzacyj oznacza koniec amerykańskiego snu i silników V8. Dodatkowo oliwy do ognia dodaje ostatnie wsparcie nieco obsesyjnego Al-a Gora co pozwala sądzić, że tradycyjna motoryzacja może mieć naprawdę powody do zmartwień w przypadku wygranej Obamy?

Zaskakująco kojarzony z przywiązania do tradycji republikański kandydat John McCain ogłosił w tym tygodniu swoje wsparcie dla samochodów elektrycznych dodając, że zaproponuje 300 mln $ nagrody dla wynalazcy, który w znaczący sposób poprawi osiągi baterii/systemów gromadzenia energii w dodatku redukując koszty ich wytwarzania. To bardzo ciekawe oraz trafne posuniecie, chociaż nie brakuje opinii, że tak dużą sumę pieniędzy lepiej wydać na R&D niż na jednorazową nagrodę.



Niezależnie, kto wygra wybory w USA zapowiadają się zmiany w motoryzacji. Ceny paliw przebiły już swój szczyt gdzie naturalnie opłacalne stają się alternatywy. Potrzebny jest jedynie impuls, który uruchomi lawinę. Szkoda jedynie, że prym w tej dziedzinie wiedzie USA kojarzona zawsze z bastionem tradycyjnej motoryzacji a pro ekologiczna Europa znów zostaje w tyle.
Prześlij komentarz