Niby takie proste a zarazem takie trudne. W europie może poza Hiszpanią nie mamy dogodnych obszarów dlatego oczy UE skierowały się na Afrykę północną i bliski wschód gdzie zalanych żarem pustyń nie brakuje. Powstał też program o nazwie Desertec który zakłada import solarnej energii z Afryki i bliskiego wschodu do europy.

Projekt zakłada wybudowanie ok 1000 słonecznych elektrowni z których 2/3 energii zużywano by lokalnie do odsalania wody a 1/3 popłynęłaby do europy za pomocą 20 specjalnie wybudowanych linii wysokiego napięcia o mocy 5MW. W dłuższej perspektywie projekt zapewniałby 1/5 energii elektrycznej dla europy przy poziomie cenowym 4-5eurocentów/kWh(początkowo ponad 25) jedyny problem to znalezienie sponsora który wyłoży ok 300mld euro na realizację projektu.
Osobiście widzę tu jeszcze jeden problem jakim jest uzależnianie dostaw tak ważnego "surowca" jakim jest energia elektryczna od państw niestabilnych politycznie? Pytanie czy czysta i tania energia jest warta tego ryzyka?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze zawsze są mile wdziane pod warunkiem że są w jakiś sposób związane z tematem i nie są reklamą urządzenia lub usługi.
Jeżeli chcesz zamieścić link "klikalny" użyj kodu HTML
<a href="długi_link"> jakaś_nazwa</a>
(z zachowaniem cudzysłowu)
Jeżeli nie posiadasz konta na Blogerze i zamieszczasz anonimowy komentarz podpisz się