Szukaj na tym blogu

wtorek, 18 sierpnia 2009

Na zmiany przyjdzie nam jeszcze poczekać

Sądząc po komentarzach na temat kierunków rozwoju energetyki podobny brak konsensusu panuje na tym blogu jak wśród decydentów. Nie wydaje mi się również, aby dynamiczny rozwój odnawialnych źródeł w Polsce nastąpił za sprawą rządowego wsparcia. Zasadniczy problem leży ciągle w świadomości i wizji rozwoju. Jeżeli ktoś mówi, że OŹE są potrzebne i należy je wspierać, a następnie zamiast niwelować bariery rozwoju tych źródeł, rozwijać sieci przesyłowe, budować magazyny energii wykłada dziesiątki miliardów na energetykę zawodową – to coś jest nie tak.


Po latach obserwacji rozwoju energetyki odnawialnej w Polsce dochodzę do wniosku, że jedyna szansa to oddolna inicjatywa na poziomie gmin, innowacyjnych firm czy prywatnych inwestorów. Dobrze widać to na przykładzie rynku kolektorów słonecznych, który bez rządowego wsparcia bardzo dynamicznie rozwija się od kilku lat w naszym kraju. Jeżeli popatrzymy na genezę tego rozwoju to w pełni zawdzięczamy go wizjonerom, którzy wciągu kliku lat potrafili na rynek sprowadzić czy zacząć produkować urządzenia dostosowane do zamożności polskich konsumentów. Obecnie rynek instalacji słonecznych rozwija się dynamicznie i ma dobre perspektywy a wsparcie nie jest już potrzebne. Jednak jeżeli pojawiłoby się ono kilka lat temu z pewnością bylibyśmy znacznie dalej.


Genetycznie podobna sytuacja panuje w przypadku ogniw fotowoltaicznych, których rynek jest bardzo podobny do rynku kolektorów sprzed kilkunastu lat. Wysoka cena modułów zagranicznych producentów ogranicza popyt z kolei brak popytu ogranicza atrakcyjność inwestycji w produkcję ogniw PV na polskim rynku. Mądre wsparcie Państwa dla fotowoltaiki mogłoby znacznie przyśpieszyć rozwój tej technologii i wcale nie chodzi mi o dotowanie energii z ogniw PV. Kluczem zaistnienia na rynku fotowltaiki dla takiego kraju jak Polska to wsparcie dla innowacyjnych firm tworzących know – how, technologie, której wartość znacznie przewyższa wartość samych produktów. Jeżeli przyjrzymy się obecnej sytuacji na rynku szeroko pojętej energetyki jest bardzo wiele obszarów, w które warto zainwestować i jest to stosunkowo proste, gdyż rynek jest młody i chłonny. Gromadzenie energii zarówno z punku widzenia samochodów elektrycznych, jak i systemu energetycznego to kolejny perspektywiczny rynek, który w Polsce leży odłogiem. Jeżeli mamy w perspektywie jako kraj awansować wyżej niż rynek zbytu oraz taniej siły roboczej musi nastąpić radykalna zmiana w podejściu do inwestycji. I w mojej ocenie energetyka odnawialna jest jednym z lepszych obszarów inwestycji.

8 komentarzy:

jako pisze...

@ Bogdan

"Nie wydaje mi się również, aby dynamiczny rozwój odnawialnych źródeł w Polsce nastąpił za sprawą rządowego wsparcia"

Coś próbują: Biogazownie o łącznej mocy 2000MW?
http://energetyka.wnp.pl/krok-w-kierunku-biogazowni-w-kazdej-gminie,86872_1_0_0.html
Ciekawe czy coś z tego wyjdzie ...

"... produkcję ogniw PV na polskim rynku ..."

Dosyć szybko można w Polsce rozpocząć produkcję modułów/paneli PV (obudowa zawierająca wiele ogniw) z importowanych ogniw PV.
Składać moduły z ogniw można nawet w domu, choć trwałość tak uzyskanego produktu jest niska.
Za to produkcja ogniw PV to duża inwestycja - nie sądzę by na świecie było więcej niż kilkunastu dużych producentów (ale może się mylę). Tutaj możnaby zabiegać o to, by któraś z europejskich firm produkujących ogniwa PV zbudowała w Polsce swoją fabrykę.

Anonimowy pisze...

"Tutaj możnaby zabiegać o to, by któraś z europejskich firm produkujących ogniwa PV zbudowała w Polsce swoją fabrykę."
miała stanąć pod Płockiem z tym że potrzebowala więcej prądu niż całe miasto i orlen razem wzięci

Bogdan Szymański pisze...

@ jako
Sama produkcja ogniw nie jest skomplikowaną inwestycją linie do produkcji są powszechnie dostępne. Dużych producentów o rocznej produkcji ok 1GW/rok jest rzeczywiście nie wielu ale nie koniecznie musimy mieć takie inwestycje. Wiele lini do produkcji ogniw na moce przerobowe 50MW/rok a nawet mniej. Ale nie w tym rzecz aby ściągać do PL fabryki ogniw lecz aby ściągać firmy które będą opracowywać proces technologiczny ich produkcji. Na rynku jest wiele rozwiązać fotowoltaicznych które czekają na "komercjalizację"

Anonimowy pisze...

Ciekawe jak poszczególne kraje nie wykorzystują swoich szans. UK np. ma doskonałe warunki dla turbin wiatrowych ale poza pustymi obietnicami rządu nie wiele się dzieje w tym temacie. W efekcie Vestas zamyka swoje fabryki w tym kraju zwalniając 425 pracowników i zamierza zatrudnić 5000 USA, Chinach i Hiszpanii.

jako pisze...

Zaciekawił mnie poniższy news.

http://biznes.onet.pl/ruszyla-druga-najwieksza-na-swiecie-elektrownia-sl,18491,3029301,1,news-detal

"Największa w Niemczech i druga co do wielkości na świecie elektrownia słoneczna działa od dziś w Lieberose we wschodniej części kraju. Gigantyczna bateria zajmuje powierzchnię 210 boisk piłkarskich.

Na dawnym poligonie pod brandeburską miejscowością Lieberose stanęło 560 tysięcy modułów słonecznych. To jeszcze nie koniec inwestycji. Chociaż elektrownia już produkuje prąd, do jesieni planowana jest jej rozbudowa do 700 tysięcy modułów.

Wówczas bateria słoneczna będzie wytwarzać przewidziane docelowo 53 megawaty. Pozwoli to na zaopatrzenie w energię elektryczną nawet 50 tysięcy mieszkańców. Koszt inwestycji wyniósł 160 milionów euro."

Zakładając, że nie zawiera on błędów/zafałszowań, uznałem, że to dobry przykład tego co obecnie oferuje fotowoltaika i co można potencjalnie osiągnąć w Polsce.

Na wszelki wypadek poszukałem źródłowego newsa:
http://investor.firstsolar.com/phoenix.zhtml?c=201491&p=irol-newsArticle&ID=1322564&highlight=
Miejmy jednak na uwadze, że to news od zainteresowanej strony, więc może być 'naciągnięty'.

Dane wyjściowe:

Capacity: 53 000 kilowatts
Area: 162 hectares
Module surface: approx. 500 000 m2
Module number: 700 000 thin film modules (First Solar)
Annual yield: 53 000 000 kWh
Cost: 160 000 000 Eur

Zakładamy, ze nie ma żadnych kosztów eksploatacyjnych, a jedynie inwestycyjne.
Liczymy (oczywiście to uproszczenie):

Moc z ha = 53MW/162ha = ~0,33 MW/ha
Koszt za wat mocy = 160 000 000 Eur / 53 000 000 W = ~3 Eur/W
Koszt za kWh energii = 160 000 000 Eur / 53 000 000 kWh = ~3 Eur/kWh
- czytaj: sprzedając po 3 Eur/kWh elektrownia zwróciła by się po roku, sprzedając po 0,1 Eur/kWh elektrownia zwróciła by się po 30 latach (jeśli elektrownia została zbudowana na kredyt, to koszty finansowania tak długiego kredytu mogą być olbrzymie),
Powierzchnia modułu = 500 000 m2 / 700 000 szt = ~0,7 m2/szt
Moc modułu = 53 000 000 W / 700 000 szt = ~75 W/szt
Koszt modułu = 160 000 000 Eur / 700 000 szt = ~230 Eur/szt
Roczny uzysk energii z modułu = 53 000 000 kWh / 700 000 szt = ~75 kWh/szt
- czytaj: jeśli ktoś rocznie zużywa 2000 kWh, to potrzebuje 27 takich modułów PV, łącznie 6100 Eur + do tego systemy przetwarzania i magazynowania energii

Powyższe dane mogą być optymistyczne lub pesymistyczne - zależnie od nastawienia czytającego.
Jeśli gdzieś się pomyliłem, to dajcie znać.

Anonimowy pisze...

Nie wiadomo jak będzie z dostępnością energii z paliw kopalnych w ciągu tych 30 lat. Ryzyko wzrostu cen ropy można wliczyć w cenę PV. Początkowo PV będą dostarczać tylko jakiś procent energii do sieci. Bardziej byłoby to odciążenie istniejących elektrowni więc problem z magazynowaniem elektryczności pojawiłby się dopiero później. Po zwróceniu kosztów budowy PV stają się biznesem o fenomenalnej rentowności. Są ciekawe pomysły związane z elektryfikacją motoryzacji, gdzie samochody elektryczne służą równocześnie za bufor (tzw. V2G). Pewnie gdyby rząd naprawdę chciał (przynajmniej nie przeszkadzał) i potrafił się opierać partykularnym krótkotrwałym interesom, to po już 10 latach mogłyby być pierwsze zauważalne rezultaty. Znając jednak dotychczasową "dalekowzroczność" decydentów jest to wielce wątpliwe.

Bogdan Szymański pisze...

Instalacja o której pisał Jako jest ciekawa jeszcze z kilku innych względów.

użyte moduły są produkowane nie z krzemu przez niemieckiego giganta Q-cell-a lecz Amerykańskiego First solara (CdTe)- znacznie tańsze od krzemowych.

Druga sprawa to cena. Jak wyliczył jako cena instalacji to ok 3euro / wat - bardzo dużo zważywszy że First solar ma koszty produkcji na poziomie 65 eurocentów / Wat do tego marża pozostałe podzespoły itd jednak tak czy inaczej mając moduły poniżej euro/wat przy tak dużej instalacji Niemcy nie popisali się oszczędnością :)

Trzecia sprawa to samo powstanie tak dużej instalacji w europie centralnej powinno napawać optymizmem gdyż do niedawna opłacalność nawet z dotacjami uzyskiwano jedynie południu europy.

Anonimowy pisze...

http://markonzo.edu reviewclare rafferty http://www.kaneva.com/channel/orbitz.people http://aviary.com/artists/kenou disappearing http://www.recipezaar.com/member/1552244 http://blog.bakililar.az/tempurpedic/ defeat http://www.mypage.com/tempurpedic/weblog/1045699.html http://www.mypage.com/tempurpedic/weblog/1045687.html puppies carlyle http://aviary.com/artists/Steam-Cleaners http://aviary.com/artists/allegiantair http://www.mypage.com/tempurpedic/weblog cityi yahweh