Szukaj na tym blogu

czwartek, 15 lipca 2010

Czy da się zarobić na wiatrakach?



Podchodząc do tematu intuicyjnie opowiedz jest oczywista, liczba instalowanych, co roku nowych turbin mówi sama za siebie.

Przeanalizujmy strukturę kosztów i zysków inwestycji w energetykę wiatrową. Dla uproszczenia założę, że inwestycja jest prowadzona ze środków własnych bez żadnych dotacji. Założenie to jest bardzo mało realne w rzeczywistości, jednak celem tego wpisu nie jest analiza konkretnego przypadku farmy wiatrowej, lecz pokazanie struktury kosztów i zysków.

Analiza dla farmy 10MW 5x2MWp

Koszty inwestycji

  • Pozwolenie na budowę i dokumentacja – 2 mln
  • Perce budowlane - 15 mln
  • Urządzenia w tym turbiny – 55 mln
  • Podłączenie do sieci – 2 mln
  • Inne koszty inwestycji – 8 mln
Łącznie koszt inwestycji to 84 mln zł, Warto zauważyć że kluczowym kosztem są urządzenia które stanowią ok 65 % kosztów.

Koszty pracy farmy
  • Koszty przeglądu i napraw po okresie gwarancji ok 80 000 * 5 turbin = 400 000 zł rocznie
  • Koszty operacyjne ok 30 000 na wiatrak = 150 000 zł rocznie
  • Podatek od nieruchomości naliczany w wysokości 2% od wartości inwestycji obejmującej fundamenty wieże, drogi, przyłącza. Średnio jest to ok 40% całej inwestycji, w czyli tym przypadku 34mln *2%= 680 000 rocznie i jest to główny koszt działania instalacji.

Zyski
Turbina wiatrowa może zarabiać jedynie na sprzedaży energii elektrycznej. Zakładają, że elektrownia pracuje w bardzo dobrych warunkach wietrzności i ma współczynnik wykorzystania mocy 20% w 2010 roku przychody, że sprzedaży energii będą się kształtować następująco
Wyprodukowana energia
  • 17 520 MWh wyprodukowanej energii z farmy
Przychody ze sprzedaży energii
  • Certyfikaty 273zł/MWh =4 782 960 zł/rok
  • Energia elektryczna 190zł/MWh = 3 328 800zł/rok

W kolejnych latach przy obliczeniu przychodów i wydatków w poszczególnych latach zakładam, że:
  • Wzrost wartości certyfikatów będzie utrzymywał się na poziomie 3% rocznie
  • Cena energii będzie rosła średnio 7% rocznie
  • Wydatki na serwis utrzymają się na stałym poziomie podobnie jak podatki
  • Koszty operacyjne będą rosły 5% rocznie

W omawianym przypadku farma może zarobić sumę wydaną na budowę po 9 latach pracy. Dużo zależy jednak od księgowego:). Aby nie zaśmiecać obliczeń celowo w omawianym przykładzie nie uwzględniłem amortyzacji oraz podatku dochodowego. W praktyce w tym biznesie długie lata nie wykazuje się zysku brutto finansując przychodami kolejne inwestycje.

Omawiany przykład dotyczy stosunkowo małej farmy wiatrowej, dlatego koszt w przeliczeniu na MW sięgnął aż 8.4mln/MW w przypadku większych inwestycji wiele kosztów udaje się ograniczyć w przeliczeniu na MW zainstalowanej mocy i zejść poniżej 5mln/MW – im większa inwestycja tym krótszy okres zwrotu. Nie zapominajmy, że cześć kosztów zazwyczaj pokrywają rozmaite dotacje. W tym przypadku także można zauważyć prawidłowość, że im większa inwestycja tym łatwiej o dotacje.

5 komentarzy:

cedric pisze...

Wklejam komentarz , który zamieściłem na innym blogu , bo nie chce mi się jeszcze raz pisać .

"Pisałem na blogu W. Majdy o możliwości tunelowania wiatru na łopaty wirnika . Można to zrobić żywopłotem , blaszanym czy drewnianym parkanem . Byłby to rodzaj ogniskowania podmuchu . Co więcej , ukierunkowanie tylko na pracującą połowę spowodowałoby zmniejszenie hamowania na powrotnej łopacie . Jeśli łopat byłoby kilka i byłyby obudowane siła wiatru mogłaby być wykorzystana na kilku łopatach przed uwolnieniem . W Polsce wiatry najczęściej wieją od południa , zachodu i północy więc 5 takich parkanów ustawionych pod kątem 45stopni względem siebie dostarczałyby non-stop zogniskowany wiatr na łopaty . Zastosowanie obudowy z ruchomym wiatrowym pozycjonerem ( jak wiatrakach o poziomej osi obrotu ) regulowałoby zamykanie przerw między parkanami ."

Co Pan o tym sądzi , czy są takie projekty i jak one się sprawdziły .
Chodzi mi o tunelowanie ( ogniskowanie ) wiatru , nawiew tylko na część pracującą ,zamknięcie częściowe lub całkowite w obudowie , tak aby tak aby pracowała większość łopat . Oczywiście chodzi o wspomaganie wytwarzania energii na domowe potrzeby .

Bogdan Szymański pisze...

Widziałem takie rozwiązania. Podobno można zwiększyć energię do 30% więc sporo. Takie ogniskowanie może robić nawet dobrze zaprojektowany dach domu.

4rmar pisze...

Do 84 milionów brakuje mi 83,998 miliona zł, więc myślę o własnoręcznie wykonanym wiatraku. :)
Czy opłaca się zrobić mały wiatrak o średnicy łopat 1,5 m?

Bogdan Szymański pisze...

Zależy od kosztów i warunków wietrznych w danym regionie

AAA222 pisze...

@4rmar, nie opłaca się.