Szukaj na tym blogu

sobota, 23 marca 2013

Propozycje zmian do ustawy o OZE uratuje rynek fotowoltaiki

W zeszłym tygodniu z ust Janusza Pilitowskiego dyrektora Departamentu Energetyki Odnawialnej w resorcie Ministerstwa Gospodarki mogliśmy usłyszeć o kilku istotnych zmianach dotyczących wsparcia dla fotowoltaiki. Kluczowe z nich to:

  1. - ograniczenie wsparcia dla mocy powyżej 2 MW
  2. - zredukowanie wsparcia do 75% wartości, gdy łączna moc instalacji PV przekroczy 500 MW i do 50% gdy moc przekroczy 800 MW
  3. - wprowadzenie minimalnej odległości między instalacjami 2000 metrów

Należy dodać, że dwa ostatnie ograniczenia nie będą dotyczyć mikroinstalacji do 40 kW a ograniczenie odległościowe nie będzie dotyczyć instalacji na budynkach.

Zapowiedzi MG wywołały dużą burzę i rozczarowanie w branży. W mojej ocenie proponowane zapisy to konieczna racjonalizacja i wyważenie ustawy między oczekiwaniami branży a możliwościami finansowymi i infrastrukturalnymi Polski. Nikt głośno nie chce o tym mówić, lecz pierwotny projekt ustawy, jeżeli wszedłby w życie spowodowałby nieuchronnie katastrofę na rynku PV w stylu czeskim, czyli niekontrolowany przyrost mocy w ciągu jednego roku prowadzący do zainstalowania gigawatów mocy, które przełożyłyby się na silną presję inflacyjną i zmusiłyby MG do szybkiego cięcia wsparcia. Mimo iż uważam, że rozwój PV jest potrzebny i warty wsparcia, to jednak nie za wszelką cenę. Polski nie stać na płacenie 1000 zł/MWh dla kilku GW instalacji zwłaszcza, że duże instalacje nie będą miały większego pozytywnego przełożenia na gospodarkę. W przypadku farm fotowoltaicznych podzespoły będą kupowane w Chinach a montaż zlecany zachodnioeuropejskim firmom, które posiadają wiedzę i specjalistyczny sprzęt do takich prac. Zupełnie inną stronę medalu stanowią mikro instalacje w ich przypadku sprzęt też będzie w większości sprowadzany z zagranicy, lecz z kolei usługi montażowe i serwisowe będą wspierać lokalny rozwój. Także energia produkowana przez mikroinstalacje będzie w dużej mierze konsumowana lokalnie, co przełoży się na mniejszą presję inflacyjną. Wśród ograniczeń dla dużych instalacji brakuje jedynie zapisu wzorem Niemiec ograniczającego możliwość budowy wielko powierzchniowych instalacji PV tylko na terenach przemysłowych nienadających się pod inne wykorzystanie. Rozwój i wsparcie dla oze ma być elementem zrównoważonego rozwoju kraju. Trudno za zrównoważoną uznać sytuację, w której grunty orne, łąki, czy pastwiska pokrywa się w niekontrolowany sposób modułami PV zwłaszcza, gdy posiadamy wiele terenów, które są już wyjęte spod użytkowania.

Prześlij komentarz