Szukaj na tym blogu

wtorek, 26 marca 2013

Czy tanie oze oznacza brak wsparcia dla fotowoltaiki ?

Jak donoszą agencje na dzisiejszej konferencji prasowej Premier Donald Tusk powiedział, że w sprawie OZE celem rządu jest wypełnienie wskaźnika 15% zielonej energii w bilansie w 2020r. i nic poza tym. Dodatkowo premier dodał, że wsparcie będzie kierowane tak, aby zielona energie nie przyczyniła się do wzrostu cen energii. Nie można zaprzeczyć, że pan premier w tym, co mówi ma dużo racji, lecz traktowanie OZE jako balastu narzucanego przez UE nie pozwala zauważyć korzyści jakie niosą nowe technologie produkcji rozproszonej energii.

Cytat z premiera
"Nie damy sobie wmówić, że Polska jest idealnym zagłębiem, dla fotowoltaiki, nie będziemy szukać najdroższych sposobów wytwarzania odnawialnej energii, ale z drugiej strony te najtańsze też nie są najlepsze z punktu widzenia polskiej gospodarki. Import skorup kokosowych czy spalanie polskich lasów, jako metoda na uzyskanie tych 15 proc., też musi mieć swój limit, ograniczenie"

Co do diagnozy w pełni zgadzam się z premierem nie jesteśmy zagłębiem fotowoltaicznym i wprowadzanie horrendalnie wysokiego wsparcia dla farm fotowoltaicznych nie jest zasadne, o czym nie raz pisałem. Jeszcze bardziej cieszą mnie słowa w drugiej części cytatu gdzie premier zauważył kompletny absurd, jakim jest import biomasy do Polski czy spalanie lasów w celu uzyskania zielonych certyfikatów. Mam tylko nadzieję, że spod gilotyny uratują się mikro instalacje nie tylko fotowoltaiczne, lecz także wiatrowe czy biogazowe, które nie tylko nie wywierają silnej presji na ceny energii to dodatkowo są w stanie sprowadzić nowe technologie pod przysłowiowe strzechy.

Co mogą oznaczać słowa premiera?
W mojej ocenie ton wypowiedzi oznacza czarne chmury nad dużymi instalacjami OZE w szczególności fotowoltaicznymi i wiatrowymi. Trzymanie się celu 15% oznacza prawdopodobnie brak działań ratunkowych na rynku zielonych certyfikatów, które po krótkim odbiciu znowu zmierzają w kierunku 100 zł/MWh. Z dużych inwestycji mogą uratować się biogazownie i elektrownie wodne, które są postrzegane, jako stabilne źródło energii.

 książka małe instalacje fotowoltaiczne
książka autora bloga
Prześlij komentarz