Prezentowane w Paryżu modele elektrycznych pojazdów to w większości w pełni funkcjonalne samochody o kilkuset kilometrowym zasięgu i prędkości maksymalnej ponad 100km/h. Największy postęp nastąpił w systemie zasilania. Ciężkie i niefunkcjonalne akumulatory ołowiowo kwasowe przeszły do lamusa. Standardem są baterie litowo – jonowe czy polimerowo - jonowe o trwałości dochodzącej do 10 lat.
Moim elektrycznym faworytem w Paryżu był B0. Samochód zaprojektowany przez legendarną firmę Pininfarina. Chociaż wygląda futurystycznie w pojeździe wykorzystano panele słoneczne pokrywające dach i superkondensatory. Ma trafić do produkcji już w 2009r.


Interesujący jest również Nissan NuVu przypominający trochę nową mikre. Ciekawym rozwiązaniem w tym samochodzie jest możliwość korzystania ze stacji szybkiego ładowania w czasie 10-15 minut, jest to nieznacznie dłużej niż w przypadku tradycyjnych pojazdów. Widać kolejny bastion tradycyjnej motoryzacji szybko upada. Co jest bardzo istotne stworzenie takich sieci ładowania jest bardzo proste i tanie. Każda stacja benzynowa podłączona jest do sieci a dobudowanie „dystrybutora” z trój fazowym prądem to przy kosztach stacji śmiesznie małe wydatki.

Także renault zapowiedział, że następca Megane, Renault Fluence po premierze z silnikiem spalinowym w 2010 pojawi się w wersji elektrycznej. Renault zaprezentowała również koncepcyjny elektryczny samochód Z.E. z bateriami słonecznymi na dachu. Ciekawe czy takie rozwiązanie pojawiające się coraz częściej będzie nowym trendem a może wkrótce standardem?
Osobiście Patrzę z dużym optymizmem na rozwój elektrycznych samochodów dodatkowo uważam, że popularyzacja tego typu pojazdów może wiele zmienić nie tylko w motoryzacji, ale także w branży energetycznej i naszym stylu życia. Możliwość bardzo taniego poruszania sprawi, że staniemy się bardziej mobilni. Dojazd do pracy 30 -50 km nie będzie stanowił istotnych kosztów a to sprawi, że obrzeża wielkich miast staną się atrakcyjne jak nigdy dotąd. Co więcej zwiększone zużycie energii elektrycznej stanie się bodźcem do poszukiwania tańszych alternatyw, które widzę w odnawialnych źródłach energii.
Więcej o elektrycznych samochodach można przeczytać na portalu poświęconym elektrycznym pojazdom
Wszyscy piszą o drogich - niedostępnych rozwiązaniach, a przecież już w Polsce są firmy, które profesjonalnie przerabiają auta spalinowe na samochody elektryczne. Zobaczcie ten link - firma chyba dopiero zaczyna, ale widać że zabierają się za to konkretnie i mają już elektryczne auto pokazowe: 3xE - samochody elektryczne
OdpowiedzUsuńpodobają mi się wszelki oddolne akcje na rzecz popularyzacji EV jednak wydaje mi się że do puki wielki przemysł motoryzacyjny nie wejdzie w ten segment rynku będzie to ciągle margines.
OdpowiedzUsuńSamochody elektryczne nawet produkowane przez wielkie koncerny będą tańsze od spalinowych a ich udział u 2015 ma wynosić 20% rynku nowo sprzedawanych samochodów w europie. Taki udział nie są wstanie zapewnić małe rzemieślnicze warsztaty.
No tu bym sie nie zgodzil, Polska eto specyficzny kraj :) najlepszy przyklad to LPG, czy jakis koncenrn to produkuje i promuje masowo ? Polacy zobaczyli ze to sie oplaca i ze fajna sprawa i stacje LPG oraz zaklady przeróbkowe wyrosły jak radioaktywne grzyby po deszczu w czarnobylu. Po prostu sprytni i pracowici polacy musza zobaczyc ze to sie oplaca ! że warto miec auto miejskie EV w domu. Podobny przyklad to metanol w Brazylii, CNG we Włoszech. Tego koncerny nie promują. Poli co jest problem bo Polak słysząc fraze " samochó elektryczny" wyobraza sobie kabel ciągniety po ulicy, swiadomosc tych rozwiazan jest żenująco niska. Jedyne czego tu trzeba to takich firm jak 3xE czy Evconvert ktore mialy by swoja placówke w każdym polskim miescie powyzej 100 000 mieszkanców plus akcje marketingowe w TV i mysle ze to ma szanse powtózyć przynjmniej w połowie sukces LPG.
OdpowiedzUsuńDawidzie
OdpowiedzUsuńLPG CNG Metanol opłacają się tylko z uwagi na preferencyjną stawkę Akcyzy. Przełom stanowią dopiero samochody elektryczne z uwagi na wysoką sprawność
mi nie chodzi o akczyze bo to malo obchodzi kowalskiego mimo ze akcyza to lwia czesc ceny paliwa, on widzi tylko 1,6 zl za litra a nie 3,7 i to do niego trafia i taka sama metodologia musi byc w promocji EV w Polsce. Inne argumenty typu gaz uszkadza silnik, jak nie ma sekwencji to co 2 miesiace wymieniamy przeplywomierz ;) czy zamiast jechac 200 kkm to zrobimy 100 i remont to sa bardzo wazne argumenty ale ludzie maja je gdzies, podstawa to tu i teraz, czyli tu i teraz mam po 1,6 zl a potem jakos to bedzie - polskie myslenie
OdpowiedzUsuńoczywiście że chodzi o akcyzę. LPG jest tanie bo jest na nie nałożona niska akcyza.
OdpowiedzUsuńJak więcej osób przeżuci się na gaz to akcyza będzie nałożona i oszczędności znikną. Jeżeli dany nośnik energii jest tani tylko dlatego że na inny nośnik jest nałożony wyższy podatek to jest to złudne poczucie oszczędności gdyż może ona szybko zniknąć.
W przypadku EV stworzenie infrastruktury jest stosunkowo proste i tanie. W wielu miastach europy już one powstają.
Akcyza nie jest tu sednem mojej wypowiedzi tylko koszt przejechania 100 km, oczywiscie politycy zaczna sie czepiac i wymyslac z biegiem lat ze obakcyzuja prąd i gaz :) ale nie na zasadzie tego mechanizmu jaki opisujesz ze akcyza na benzyne jest wysoka bo na gaz jest zerowa :) tu chodzi tylko o wyrwanie pieniedzy z kieszeni ludzi jak obakcyzuja LPG benzyna nie stanieje, zareczam Ci to. Poki co oszczednosci nie da złudne bo samochód pali 11 na gazie a 9 na benzynie roznica w cenie 2 zl na litr i te pienaidze ktore sa w kieszeni one sa i sa zamieniane na jedzenie czy dobra trwale jak ziemia i dom .... wiec trudno tu mowic o zludnej oszczendosci. Bo idąc tym tokiem rozumowania jak by tak analizowac nastepne 2 godziny temat to nic nie ma snesu bo rząd zawsze jak nie kjem to pałą wali po glowie obywatela a na koncu i tak sie umrze i robaki nas zjedza :)
OdpowiedzUsuńróżnica jest w wbrew pozorom duża.
OdpowiedzUsuń1 - Nawet przy tej samej akcyzie na prad i benzynę samochód elektryczny będzie bardziej ekonomiczny - wniosek tańszy transport i zachowane wpływy do budżetu.
2 - prąd produkujemy sami (pieniądze zostają w kraju) paliwa płynne kupujemy za granicą (transferujemy pieniądze do budżetów innych krajów)
no i to ochodzi aby bylo taniej, pokazac ludziom to, naglosnic i w kazdym miescie stacja przeróbki i mysle ze powinno sie udać, że Ev stały by sie zauważalne na ulicy, a jak jestem w bledzie to ludzi strata ;))) EVkiem bedziemy jezdzic tylko my :)
OdpowiedzUsuńW UK irlandii, Niektórych stanach USA, niemczech o EV sporo się mówi i jest wiele programów wsparcie. Problem mamy u nas w kraju gdzie jest Cisza.
OdpowiedzUsuńdokladnie :) mamy zacofanie tu i to spore, raczej predko sie to nie zmieni, ja czekam z utesknieniem na zielona taryfe aby oddawac prad do sieci z domowego wiatraczka czy PV ale chyba sie nie doczekam w tym kraju, moze jakies akcje zorganizowac ? nie wiem
OdpowiedzUsuń