Szukaj na tym blogu

czwartek, 23 października 2008

Polskie wsparcie OZE - c.d

Aby lepiej uświadomić sobie polski problem wsparcia OZE przygotowałem prostą grafikę.



Czerwoną linią zaznaczony jest poziom odniesienia do którego porównano koszty wytwarzania energii z trzech podstawowych odnawialnych źródeł energii. Zieloną linią zaznaczyłem poziom "dotacji" - łączną cenę za MWh jaką otrzymują producenci "zielonej" energii.

Już na pierwszy rzut oka widać że coś jest nie tak. Poziom dotacji znacznie przekracza realne koszty wytwarzania energii elektrycznej z poszczególnych odnawialnych źródeł w Polsce! Dochodzi nawet do paradoksu jak w przypadku hydroelektrowni w których mimo iż produkuje się prąd taniej niż z węgla również otrzymują dopłatę.

Dużym problemem jet również współspalanie biomasy które nieznacznie zwiększa koszty jednak rodzi wiele problemów natury technicznej. Biomasa dorzucana do kotłów zawiera dużo wody ok 50% co przekłada się na obniżenie sprawności kotła i turbiny. W efekcie poszczególnych strat zaledwie ok 55% dodawanej biomasy zastępuje paliwo kopalne (węgiel). Jednak jest to wyśmienity interes elektrownie współspalające biomasę otrzymują prawie dwukrotnie więcej "świadectw pochodzenia" niż wynosi faktyczne zastąpienie węgla biomasą - utraty sprawności nikt nie liczy.

Co to oznacza - nic innego jak doskonały interes na koszt podatnika. W mojej ocenie to jawne marnotrawstwo publicznych pieniędzy które w żaden sposób nie przekłada się na wzrost udziału OZE. Jest jeszcze jedna ważna kwestia. Ustalenie poziomu stymulacji tak wysoko praktycznie w oderwaniu od realnych kosztów produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych daje złudne wrażenie że energia ta jest aż tak droga a po drugie nie ma presji na rozwój tańszych technologii.
Obecnie mamy walkę o otrzymanie warunków przyłączenia OZE do sieci bez dbania o koszty. Dopłaty - "dotacje do taryf" są tak wysokie że inwestorzy nie mają żadnej presji na obniżanie kosztów - i tak na zielonej energii zarobią. W takim systemie nigdy nie doczekamy się taniej i czystej energii - nikt nie zrezygnuje z dojenia krowy puki mleko się nie skończy.
Prześlij komentarz