Szukaj na tym blogu

środa, 13 stycznia 2010

Coroczny problem i brak refleksji

Jak donosi TVN24 ok 28,5 tysiąca odbiorców z województwa śląskiego przez ponad tydzień nie będzie mało prądu. Szukający sensacji dziennikarze użalają się nad rodzinami siedzącymi przy świeczkach bez ogrzewania. Sytuacja ta pokazuje z jednej strony jak bardzo jesteśmy uzależnieni od energii elektrycznej a z drugiej jak lekkomyślnie podchodzimy do problemu bezpieczeństwa dostaw. Rok temu była wielka awaria w szczecinie. Praktycznie każdego roku jakaś miejscowość zostaje odcięta, wiec szansa, że kiedyś taka awaria dotknie nas jest bardzo duża.

Skoro prawdopodobieństwo problemu jest duże a konsekwencje poważne logiczne wydaje się podjęcie kroków zapobiegawczych. Zaprojektowanie lini przesyłowych na wypadek każdego rodzaju klęski żywiołowej jest nie możliwe. Częściowo problem może rozwiązać bardziej zdecentralizowany system wytwarzania energii. Szansa dużej awarii w takim systemie jest znacznie mniejsza. Można też samemu wytwarzać energię. Jeżeli powszechne byłoby budownictwo autonomiczne problem awarii sieci przesyłowych przestałby istnieć. Trudno się łudzić że nagle w Polsce powstaną domy odcięte od sieci jednak zabezpieczyć można się na inne sposoby.

Posiadając w domu instalacje OZE zazwyczaj wyposażona jest ona w jakiś system gromadzenia energii. Ograniczając zużycie elektryczności do minimum jesteśmy w stanie z taką instalacją przetrwać długie tygodnie zapewniając energię dla niezbędnych urządzeń jak np kocioł, lodówka czy laptop:). Nawet nie posiadając akumulatorów z pewnością taka instalacja będzie wyposażona w inwerter DC/AC w takim układzie w przypadku braku zasilania z OZE możemy w instalację podłączyć własny samochód. Zazwyczaj 1kW alternator będzie w stanie zasilać podstawowe urządzenia. Można też dom zaopatrzyć w generator prądotwórczy choć trzeba być ostrożnym gdyż jakość prądu zwłaszcza w przypadku tanich generatorów jest bardzo słaba.

Może znajdzie się dziennikarz który zamiast szukać winnych uświadomi społeczeństwo że takie awarię były są i będą a obecnie problemy ludzi wynikają z ich lekkomyślności.
Prześlij komentarz