Szukaj na tym blogu

piątek, 7 marca 2008

Energia odnawialna tania czy droga?

Czytając doniesienia polskiej prasy i rozmowy prowadzone na forach poświeconych energetyce i ekologii praktycznie wszyscy są zgodni, że przejście na zieloną energię musi kosztować a jedyne profity to ekologia. Czy jednak nie ma możliwości pogodzenia ekologii i ekonomii tak, aby oba bilansy były na plus?

Piszę ten artykuł pod wpływem wypowiedzi irlandzkiego premiera Bertie Ahern, który twierdzi, że czysta energia odnawialna to możliwość szybszego wzrostu gospodarczego, stworzenia nowych miejsc pracy, redukcji emisji, CO2 i dużych oszczędności głównie dla biznesu. No, ale jak skoro wszyscy mówią, że to będzie kosztować?

Oczywiście Irlandia wiele różni się od Polski mówiąc o energetyce posiada inne zasoby odnawialne inną strukturę przemysłu, ale wbrew pozorom to nie jest istotne w osiągnięciu ekologicznego celu chodzi o podejście.

Punktem pierwszym irlandzkiego planu to badania i innowacja. Rząd już przeznaczył, 200 mln E na badania w zakresie rozwoju i możliwości wdrażania poszczególnych rozwiązań na irlandzkim rynku. Gdyż jak dostrzeżono w przypadku OŹE wiele rozwiązań dobrze spisujących się w innym kraju w Irlandii jest bezużytecznych. http://solaris18.blogspot.com/2008/03/w-irlandii-przetoczya-si-ostatnio.html
Tak było np. z wykorzystywaniem energii z wiatru, mimo że Irlandia ma olbrzymie zasoby tej energii i najlepsze warunki wietrzności w europie to jak się okazało bez systemów gromadzenia energii system energetyczny Irlandii praktycznie nie jest w stanie wykorzystać energii produkowanej z wiatru a w dodatku konieczność utrzymywania mocy konwencjonalnych elektrowni nie przyczyniało się do redukcji emisji, CO2.

Drugi punkt i jeden z najważniejszych to koordynacja działań wszystkich resortów gdyż jak tu trafnie zauważono energia jest nam potrzebna w każdym elemencie naszego życia. A najlepiej do stymulacji biznesu stosować podatki. Przedsiębiorcy mają dostać ulgi za stosowanie energooszczędnych systemów i zużywanie mniejszej ilości energii, zmieniono przepisy dotyczące transportu podatek rejestracyjny i drogowy uzależniono od emisji, CO2 a wiec również od energooszczędności pojazdów. Wprowadzono również zachęty dla rolników mające na celu zwiększenie produkcji roślin energetycznych. W prawie budowlanym zmieniono przepisy stopniowo ograniczające energochłonność budynków tak, że za 10 lat budowane w i Irlandii domy będą miały zerową produkcję, CO2!. Wprowadzono również wiele innych drobniejszych zmian mających na celu premiować zieloną energię.

Kolejny punkt planu to korzyści, jakie obywatele otrzymają oprócz czystszego środowiska. Zgodnie ze znanym w Polsce hasłem „by żyło się lepiej – wszystkim” po pierwsze przejście na zieloną energia ma dać Irlandii drugi oddech i odrodzić celtyckiego tygrysa. Obecnie kraj ten uzależniony jest w 90% od drożejących paliw kopalnych a inwestycje w źródła odnawialne i energooszczędność samemu biznesowi ma dawać 300 mln oszczędności. A do 2020r działania te przyniosą również ponad 250 000 miejsc pracy, co na kraj gdzie jest jedynie 2,1 mln osób w wieku produkcyjnym jest naprawdę dużo.

Czy w Polsce jest to również możliwe? oczywiście, że tak, ale należy pamiętać, że ognia z wodą połączyć się nie da? Nie można rozwijać technologii węglowej i liczyć, że kiedyś będzie to tania i czysta energia. Jak pokazuje Irlandia sukces wymaga badań – innowacyjnego podejścia – współdziałania i koordynacji działań – opracowania planu? Czyli praktycznie tego, czego brakuje w Polsce:(

Prześlij komentarz