Szukaj na tym blogu

sobota, 27 września 2008

Obama vs McCain – pierwsza debata za nami


Wczoraj odbyła się pierwsza debata kandydatów na prezydenta USA. Mimo iż w znaczącej części była ona poświęcona sprawom gospodarczym w obliczu kryzysu finansowego, wojnie w Iraku, Afganistanie i bezpieczeństwu narodowemu to jednak, co mnie zaskoczyło obaj kandydaci znaleźli czas, aby odnieść się do problemu energetycznego i konieczności rozwoju alternatywnych źródeł energii.

Zarówno w części debaty poświęconej ekonomi jak i bezpieczeństwu narodowemu obaj kandydaci zgodnie twierdzili, że należy silnie wspierać alternatywne źródła energii. Punktem spornym była energetyka jądrowa, która dla senatora McCaina stanowi dobro samo w sobie a senator Obama stawia tu pewne warunki bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Obaj kandydaci byli zgodni, że jak najszybciej trzeba uniezależnić się od dostaw ropy z bliskiego wschodu czy Wenezueli. Barac Obama podkreślił, że sytuację, w której USA posiadając ok. 3% zasobów ropy zużywa jednocześnie 25% światowej produkcji trzeba jak najszybciej zmienić poprzez promocję bardziej efektywnych samochodów, rozwój biopaliw, energetyki słonecznej, wiatrowej, geotermi, czystych technologii węglowych. Na tym polu John McCain nie był tak radykalny, chociaż również twierdził, że należy uniezależnić się od dostaw ropy to jednak w jego ocenie trzeba jak najszybciej zwiększyć krajową produkcję poprzez wiercenia na szelfie kontynentalnym oraz kontynuować promocję biopaliw. Należy przyznać, że w kwestiach energetyki odnawialnej Obama wypadł znacznie lepiej. Wykazał się większą wiedzą podawał konkretne przykłady, liczby, propozycje, wytknął też republikańskiemu senatorowi, że w ciągu 26 lat aż 23 razy głosował przeciwko energetyce odnawialnej. Z drugiej strony McCain próbował udowodnić, że to Obama blokował rozwój energetyki nuklearnej.

Co jest ciekawe to iż, mimo wielu palących problemów w Ameryce kandydaci nie uciekają od energetyki. Daje to szansę na zmianę w USA, co niewątpliwie przełoży się na zmiany w ogólnoświatowym trendzie. Ameryka z pewnością ma potencjał techniczny i intelektualny, aby znacznie przyśpieszyć rozwój OZE.

całość debaty dostępna na stronie BBC pod adresem
http://news.bbc.co.uk/2/hi/americas/7639075.stm

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Straszliwy Egzekutor
Hej
Interesuję się problemami współczesnej energetyki i śledzę parę blogów w tym zakresie jak i czytam różne artykuły. Jako że twój blog dotyczy energii odnawialnej postanowiłem sobie napisać co o niej sądzę odnosząc się do materiałów zgromadzonych na twoim blogu.
A wiec myślę że sama idea odnawialnych źródeł energii jest bardzo atrakcyjna ale jak się przyjrzeć poszczególnym rozwiązaniom to okazuje się że bardzo nie efektywna szczególnie jeśli będziemy rozpatrywać sytuację naszego kraju.
Mamy więc następujące OZE:

1.energia wód
Energia prądów morski czy pływów nie wchodzi w grę, hydroenergetyka ma niewielki potencjał wzrostu.
energia geotermalna
Wpis: Polska geotermia, czyli bezkarne manipulowanie danymi!
„Projekty jak Bańska czy Pyrzyce pokazały, że „napalenie” się tanią i łatwą energię gotermalną jest złudne. Powinno to być przestrogą dla innych, aby z większą rozwagą podchodzić do energii geotrmalnej a przyszłe projekty instalacji powinna poprzedzać rzetelna analiza ekonomiczna. „

Całkiem niedawno oglądałem w TV o projekcje ojca dyrektora, dowiedziałem się ze wpływy z sprzedaży energii mają wynosić 1,7mln a dopłata za czysta energie ponad 3mln. Domyślam się że inwestycja nie była poprzedzała dokładna analiza ekonomiczna z strony ministerstwa, choć ojciec dobrze sobie policzył. Jeśli energetyka geotermalna potrzebuje takiego wsparcia to chyba nie jest zbyt ekonomiczna. Jak sam pisałeś drugą Isladią nie będziemy.

2.energia słoneczna
3.energia wiatru
Wpis: Gran Canaria i odnawialne źródła energii]
W komentarzach:
„Straszliwy Egzekutor .... Spoko ale jak sam pisałeś warunki na tych wyspach są bardzo korzystne dla energii wiatrowe i słonecznej. Wydaje mi się że POLSKA wypada dużo gorzej w takim porównaniu. „

„Bogdan Szymański pisze... Polski potencjał OZE jest duży jednak naszym problemem jest fakt że próbujemy ślepo naśladować inne kraje bez zastanawiania się z jakiego odnawialnego źródła najtaniej uda nam się pozyskać najwięcej energii.”
Wpis :Imperium SŁOŃCA - desertec
„Pustynie zajmują ok 1/5 lądów ziemi a wykorzystanie 0.2% ich obszaru do produkcji energii elektrycznej przy założeniu efektywności konwersji na poziomie 20% pozwoliłoby w pełni na pokrycie globalnego zapotrzebowania na energię elektryczną. „
„Osobiście widzę tu jeszcze jeden problem jakim jest uzależnianie dostaw tak ważnego "surowca" jakim jest energia elektryczna od państw niestabilnych politycznie? Pytanie czy czysta i tania energia jest warta tego ryzyka? „

Z energetyką wiatrowa jak i słoneczna jest tak że zasoby są ogromne, ale co z tego jak są nie tam gdzie trzeba ani wtedy kiedy trzeba. Niedawno czytałem ciekawe opracowanie o energetyce wiatrowej w Dani i wnioski z niego płynące są dla nas bardzo pesymistyczne. (Czy Polska powinna iść „duńska” droga ?Krótkie porównanie elektrowni wiatrowych i jądrowych Dr in. Andrzej Strupczewski ).A w Polsce mamy dużo słabsza wietrzność i nie możemy współpracować z norweskimi hydroelektrowniami. W takim razie musielibyśmy stawiać drogie wiatraki budować drogie instalacje do magazynowania energii,a i tak nie mam pewności czy nie braknie nam energii w niekorzystnej sytuacji meteorologicznej.
Pomysł z budowa elektrowni na Saharze powoduje uzależnienie od od państw niestabilnych politycznie. Musimy zbudować system linii przesyłowych przez cały kontynent, czyli duża centralizacja a chyba nie oto nam chodzi. Stąd nie odpowiada mi ten pomysł.

4.biomasa (drewno, słoma, odchody zwierząt)
Wspaniały pomysł na ogrzewanie domów i małą energetyka ale raczej nie rozwiąże problemów energetycznych w skali całego kraju.
W wpisie zatytułowanym :
Irlandzki plan, czyli co -> jak -> dlaczego?
piszesz:
„Gdy w Polsce zastanawiamy się, z jakich źródeł odnawialnych pozyskiwać poszczególne procenty energii Irlandczycy zastanawiają się, jaką technologię wspierać i rozwijać, aby energia była tania i dawała stabilne źródło energii. „
W takim razie jak ta energetyka powinna wyglądać? Jak sądzę jesteś jej zwolennikiem ale nigdzie nie napisałeś w jakim kierunku powinna się ona rozwijać w Polsce. Ja takiego kierunku nie wiedzę, sądzę nawet że OZE może tylko w niewielkim stopniu zaspokoić nasze potrzeb w przyszłości. Tam gdzie są korzystne warunki geologiczne- geotermalna, na wsiach i małych miejscowościach – biomasa. Myślę ze jedyną realną droga jest energetyka jądrowa.

Bogdan Szymański pisze...

ciekawy komentarz długością wystarczyłby na kilkanaście postów:)

Twoje pytanie o polski potencjał jest oczywiście słuszne i kiedyś napisze o tym obszerniejszy post chociaż jest to wiedza akademicka często powtarzana w publikacjach.

Jeżeli przyjrzymy się energetyce odnawialnej to zasadniczo trzeba ją rozdzielić na energię cieplną i elektryczną.

W krótkookresowej perspektywie znacznie łatwiej będzie nam zwiększać udział OZE w energetyce cieplnej i tu geotermia + kolektory słoneczne + biomasa głównie odpadowa + uprawy energetyczne mają potencjał znacznie przekraczający nasze potrzeby.

Pisałem o problemach geotermii ale nigdy nie twierdziłem że niema ona racji bytu w PL. Problem jest wtedy gdy z dziwnych powodów realizuje się projekty jak koło Torunia gdzie czoło wierceń ma dochodzić do 3km - i następuje później zdziwienie że projekt jest nie rentowny.

ale wracając do energetyki cieplenj - geotermia tam gdzie się opłaca, inne regiony kolektory słoneczne + spalanie biomasy


Energia elektryczna - tu sprawa jest trudniejsza ale nie z powodu braku potencjału lecz problemów technicznych. Polska sieć elektroenergetyczna jest w opłakanym stanie a jednym z najgorszych rejonów jest północny zachód czyli obszar o najlepszych warunkach do produkcji energii wiatrowej w kraju jednak przestarzała sieć praktycznie uniemożliwia podłączanie kolejnych mocy.

Na rozwój OZE w produkcji energii elektrycznej musimy zaczekać do czasu stworzenia sieci przesyłowych na miarę XXI wieku które umożliwiają zarówno przesył DO jak i OD odbiorcy. Taki system który próbuje się wdrażań w Irlandii czy UK pozwala każdemu praktycznie być producentem energii. W UK powstaje już nawet osiedle samowystarczalne energetycznie małe turbiny wiatrowe + ogniwa PV na każdym dachu zapewniają wystarczającą ilość energii bufor stanowi system gromadzenia energii który jest budowany wraz z modernizacją sieci.

W mojej ocenie przyszłość OZE to decentralizacja systemu energetycznego o czym wiele razy pisałem. A rozmowa o potencjałach jest nie jest najważniejsza gdyż praktycznie każde źródło potencjalnie może dostarczyć znacznie więcej energii niż potrzebujemy.

Weźmy chociażby energie słoneczną o największym potencjale zakładając jedynie 10% sprawności do powierzchni każdego dachu w Polsce dociera więcej energii niż jego mieszkańcy są w stanie wykorzystać. Problem to jeszcze cena i dostępność technologii ale to się szybko zmienia - też o tym pisałem
http://solaris18.blogspot.com/2008/04/dom-o-zerowej-emisji-co2.html

http://solaris18.blogspot.com/2008/02/fotovoltaika-naladujca-natur-ogniwa.html

trwają również prace nad bezpośrednią zamianą energii słonecznej np na wodór który można łatwiej przechowywać

http://solaris18.blogspot.com/2008/07/przeom-w-produkcji-wodoru.html

technologii jest wile pytanie co się spopularyzuje i będzie najtańsze. A systemy gromadzenia energii mogą być za kilkanaście lat tak powszechne jak słupy wysokiego napięcia.