Szukaj na tym blogu

niedziela, 21 września 2008

Zemsta samochodu elektrycznego - czy już rewolucja?

Czytając doniesienia z rynku motoryzacji nie ma tygodnia, aby nie było w nich informacji o elektrycznych samochodach. Pojawiają się nowe firmy chcące wpasować się w nisze rynkową jak również starzy gracze zaczynają dostrzegać zbliżającą się rewolucje.

Przyspieszenie: 0-100 km/h w 3,9 s
Prędkość maks.: 200 km/h
Maks. moc: 248 KM (185 kW)
Zasięg na jednym ładowaniu: 365 km
Masa pojazdu: około 1200 kg
Koszt jazdy (energii): poniżej 3 zł / 100 km
Zużycie energii: na poziomie 133 Wh/km, co jest odpowiednikiem 1,74 l/100 km.
Zasięg na jednym ładowaniu: 365 km



Można by pomyśleć, że to jakiś super samochód ze stajni Porche lub BMW, lecz nie to nowe dziecko GOOGLE Tesla Roadster firmy Tesla Motors(zależnej od google) sportowy bolid oparty na lotusie elise zasilany bateriami od laptopów. Zamówienia na ten w pełni elektryczny pojazd przekraczają moce produkcyjne firmy z tego powodu czeka się na niego aż rok!
Zainteresowanie samochodami elektrycznymi przerosło chyba oczekiwania wielu wielkich koncernów motoryzacyjnych. Jednak widząc sytuację na rynku duzi gracze także zaczynają inwestować w EV nie chcą za kilka lat zupełnie wypaść z rynku. Nawet bankrutujący General Motors ostatnie swe pieniądze inwestuje w projekt elektrycznego Volata, którego ostateczny wygląd został zaprezentowany w zeszły wtorek.


link do galerii

Jak przyznają wszyscy główny i w zasadzie jedyny problem EV to baterie jednak także na tym polu ostatnio dużo się dzieje. Firma Altairnano niedawno ogłosiła, iż jej akumulatory litowo tytanowe przeszły pomyślnie test 500 pełnych ładowań i rozładowań tracąc jedynie 1% nominalnej pojemności. Inny duży gracz a123 system dostarczający ogniwa do wielu elektrycznych samochodów zapewnia, że przy normalnym użytkowaniu ich ogniwa będą nadawać się do wymiany dopiero po 10 latach lub 240 000 km. Rynek systemów gromadzenia energii nabrał rozpędu jak nigdy wcześniej w historii. Z jednej strony stymulują go samochody elektryczne z drugiej odnawialne źródła energii, które również potrzebują takich systemów. Za potrzebami rynku poszły pieniądze na badania w wyniku, czego pojemności baterii rosną w oczach, skraca się też czas ich ładowania. Niemożliwe staje się powoli możliwe.

Obserwując i analizując obecną sytuację dochodzę do wniosku, że powoli rozpoczyna się rewolucja w transporcie w wyniku, której silnik spalinowy może przejść do lamusa podobnie jak stało się to przed ponad wiekiem z silnikiem parowym.

15 komentarzy:

Adam Duda pisze...

mocno kibicuje rozwojowi sam.el. i fajnie, że poruszyłeś ten temat

Bogdan Szymański pisze...

ja również im kibicuje mam nadzieje że niedługo będę mógł być posiadaczem takiego samochodu

Dawid pisze...

ja tez im kibicuje ale przed 2050 rokiem nie ma sie co spodziewać bumu w tej dziedzinie :) Problem w tym ze jak by EV stanowilo 50% pojazdów na drodze to nie bylo by czym tego ladowac, nie ma elektrowni ktore mogly by zasilic te samochody, a jak wiemy dla Kowalskiego dobry samochod elektryczny to taki ktory ma 400 km zasiegu i ktory sie laduje w 15 minut a nie 8 h w garazu w nocy i ma zagieg 80 km po miescie. PRzy takich parametrach na same elektryczne stacje ladowania trzeba by 1 elektrownie atomową na województwo.

Bogdan Szymański pisze...

W nocy pobór energii spada kilkukrotnie dlatego taryfa nocna jest tyle niższa - elektrownie nie mogą wyłączyć turbin więc sprzedają prąd po niżej kosztów. Zakładając że samochody byłyby głównie ładowne w nocy żadna nowa elektrownia nie byłaby potrzebna

Dawid pisze...

Tak jak by to byly akumulatory ladowane w kilka godzin to tak, ale takie samochody mega bumu ekonomicznego nie zrobia. Podstawa dla konsumenta to samochod rodzinny ktorym mozna pojechac 70 km do pracy i z niej wrocic lub nad morze i jeszcze po drodze go naladowac w 15 minut. Lub rozwiesc busem towar do kiosków ruchu w miescie robiac 200 km.

Bogdan Szymański pisze...

Akurat tu nie widzę problemu już obecnie są akumulatory które da się naładować w 15min. Poza tym tańszy nocny prąd będzie zachecał do ładowania aut w nocy. Polecam mój post o EESTOR
solaris18.blogspot

Dawid pisze...

Nie chodzi o akumualtory bo takie co sie laduje w 15 minut to juz 5 lat produkuja tylko o przepompowanie kablem ogromnej ilosci energii przez 15 minut. Np mamy samochod ktory ma 50 kW silnik i ma 400 km zasiegu, ogniwa A123 systems.... zatem ten samochod jedzie przez 4 h z predkoscia 100 km/h juz pominmy tarcia i inne czynniki... w tym czasie zuzywa np 200 kWh energii (zakladam ze pojazd zuzywa non stop moc 50kW zeby bylo prosciej liczyc) no i teraz napompuj 200kWh energii w 15 minut :) do baterii, trzeba przyłacze elektryczne o mocy 800 kW !! na 1 tylko samochod aby temu podolac ( ja mam w domu przylacze 21 kW). Czyli nie dosc ze trzeba atomowke na województwo a to jeszcze linie 15 kV z transformatorem do kazdego CPNu elektrycznego. Wielka infrastruktura ktorej dzis nie ma. A jak bys podjechal tesla motorsem ? heh trzeba by sie podlaczyc do lini HV od Huty Katowice aby to naladowac w 15 minut :) To jest problem o ktorym sie malo mowi. Problem ten skutecznie zablokuje wielki bum EV na kilka dekad nastepnych. Do piki nie powstana elektrownie fuzyjne EVki zawsze beda w miejszosci.

Bogdan Szymański pisze...

Dawidzie
Spróbuje usystematyzować twoją wiedzę

po pierwsze samochód elektryczny zużywa od 9-15kWh na 100 km

np tesla ma baterię o pojemności 56 kWh

Te napięcia wziąłeś z powietrza:)
Aby szybko naładować baterię wcale nie trzeba setek kW napięcia lecz duży prąd czyli natężenie. Takie stacje szybkiego ładowania nie wymaga specjalnej sieci (solarium ma podobne zapotrzebowania na moc :) Zapewne 95% stacji benzynowych podłączonych jest do lini umożliwiających uruchomienie stacji szybkiego ładowania.

Dawid pisze...

Zgodze sie moze tyle zuzywac jak ma manulana skrzynie biegów i mamy leka nogę, a sam samochód nie jest za cieki ale ludzie chca mocy i czesto daja buta wiec to 9-15 raczej w normalnym pelnouzytkowym samochodzie nie zmiesci sie.

Jezeli tesla ma malą baterie ok w porządku, policzmy ile trzeba mocy aby napompowac 56 kWh w 15 minut :) jak by nie patrzec musisz dostarczać 56kW w ciagu godziny zatem w 15 minut musisz miec żrodlo o mocy ok 220kW plus sprawnosc ladowania baterii to jakies 250 kW aby to naladowac w 15 minut no przepraszam ale fizyka nie klamie :) tego sie nie przeskoczy zadnymi czarami

Nie pisalem zadnych napiec tylko moc, nie odrózniasz mocy od napięcia :) a Moc to napiecie prazy prąd - podstawowka .... ;)))) czyli bateria ma np 200V zatem 250 kW to 250 000 W czyli 200V (pomijam wyzsze wynagane napiecie ladowania) razy 1250 Amper :) = 250 kW, z definicja amperów tez jest widze problem ;) abys dostarczyl 1250 A przy napieciu 200V w ciagu 15 minut musisz pompowac non stop 250kW mocy, proste obliczenia.

CPNy maja przylacza 3 fazowe jak dom 1 rodzinny.

Czyli w solarium sa lampy ktore pobieraja 250 kW ? hehe :) obawiam sie ze spopieliły by kazda kobiete w w 5 sekund :) nazwe trzeba by zmienic z solarium na krematorium :)

Bogdan Szymański pisze...

rozbawił mnie Twój ostatni post

Zastanawiam się czy ogóle kiedyś coś robiłeś z prądem

Wiesz ile to jest 1250 A ?? :))

Ładownie baterii takim prądem (o ile jakoś udałoby się go uzyskać) spaliłoby ją w ułamek sekundy !!!

w Ogóle nie wiem co chcesz mi udowodnić.

Przesłanie takich mocy nie jest żadnym problemem. Widać ogólnie nie czujesz ile to jest 50kW mocy.

Osobiście w domu mam podgrzewacz przepływowy o mocy 20kW i elektrownia nie jest i potrzebna nawet jak żona gotuje obiad w tym samym czasie na kuchence o mocy 10kW. Lekko licząc tylko domy na naszej ulicy mogą mieć chwilowy pobór mocy 200 - 300 kW - w czym problem ? z tym szybkim ładowaniem


Po drugie w swoich obliczeniach zauważ że linie przesyłowe są 3 fazowe - w tym przypadku moc liczy się inaczej (to nie szkoła nie będę Cie tu uczył )

Wejdź na stronę Tesli i zobacz ile energii zużywa elektryczny samochód. i czy zależny to od ciężkiej nogi, mocy silnika czy nie !!!

1 - większość samochodów elektrycznych ma 1 biegową skrzynię

2 - samochód podczas jazdy pokrywa straty powstałe w wyniku oporu powietrza oraz tarcia kół

jeżeli w samochodzie energia z hamowania jest odzyskiwana to zużycie energii zależy od

- prędkości jazdy
- kształtu samochodu

Jeżeli wytykasz komuś brak wiedzy to wypadałoby mieś tą wiedzę samemu.

Pewne rzeczy piszę skrótowo.

proponuję poczytać o
- liniach przesyłowych
- prądzie przemienny i stałym
- zasadom ładowania baterii

Dawid pisze...

heh :) P=U*I proponuje wziasc ksiazke z podstawowki, Zacznij od tego wzoru a potem od wzorów na prąd przemienny i 3 fazowy. Jak juz sie zapoznasz z materialem daj znac, bedziemy kontynuowac dyskusje. :)

Bogdan Szymański pisze...

widzę ze z dyskusji przechodzimy do pyskówki. Nie będę się zniżał do tego poziomu i wypisywał ci oczywiste wzory

najpierw przemyśl to co napisałeś wcześniej

zatem ten samochod jedzie przez 4 h z predkoscia 100 km/h juz pominmy tarcia i inne czynniki... w tym czasie zuzywa np 200 kWh energii (zakladam ze pojazd zuzywa non stop moc 50kW zeby bylo prosciej liczyc) jak znajdziesz błąd w swoich obliczeniach możemy przejść do wzorów

Dawid pisze...

:) heh :)

Anonimowy pisze...

Ja jednak popieram kolege Dawida.
Mimo, że robił troche błędów z mocą i energią.

Naładować akumulator 56kWh w 15 minut.
Wymaga minimum 224kW na linii. Doliczając straty związane z ładowaniem to powiedzmy 250kW.

Przy napięciu międzyfazami 3x400V wychodzi po 208A na każdy przewód.
I to mowa o jednym aucie.
Zatem każda stacja musiała by mieć linie 15kV. Inaczej nie da rady.

telpod pisze...

Wystarczyło kilka lat by rozwiać wątpliwości dotyczące dystansu, czy też sprawdzalności samochodów elektrycznych w środkowoeuropejskim klimacie. Co więcej, już ok 2023 zapowiadana jest masowa produkcja polskich samochodów elektrycznych! Jak widać przemysł samochodowy i tym samym produkcja wszelkich podzespołów elektronicznych to bardzo rozwojowe i przyszłościowe branże.