Szukaj na tym blogu

sobota, 23 maja 2009

Energetyka wiatrowa czas na zmiany.

Chyba wszystkim energetyka wiatrowa kojarzy się z czymś takim?


Gran Canaria wschodnie wybrzeże

Osobiście jestem bardzo sceptycznie nastawiony do pomysłów stawiana turbin wiatrowych wszędzie gdzie tylko wieje wiatr. Jadąc nad morze nie zawsze chcę oglądać ciągnące się kilometrami farmy wiatrowe.

Z drugiej strony zdaję sobie sprawę z potencjału, jaki ma energetyka wiatrowa w Polsce i na Świece. Jest łatwa i stosunkowo tania w pozyskaniu. Dlatego jeszcze przez długie dziesięciolecia będzie odgrywać znaczącą rolę w odnawialnych źródłach energii.


W takim razie czy nie możemy zmienić oblicza energetyki wiatrowej na bardziej efektywny oraz przyjazny dla krajobrazu.


Jednym z ciekawszych projektów, z jakimi się spotkałem to FloDesign. Firma związana z przemysłem lotniczym opracowała turbinę, która jest wstanie przekroczyć teoretyczny 59% limit konwersji energii wiatru na energię mechaniczną wirnika. Dodatkowo innowacyjny szybkoobrotowy wirnik może pracować w znacznie szerszym paśmie prędkości wiatru, dzięki czemu możliwe jest zagospodarowanie zarówno zbyt wolnego dla tradycyjnej turbiny jak również zbyt silnego wiatru.




Kolejnym ciekawy pomysł zaprezentowali francuscy architekci Nicola Delon i Julien Choppin, oraz inżynier Raphaël Ménard. Pomysł genialny w swej prostocie polega na zaadoptowaniu istniejących słupów wysokiego napięcia na wierze dla turbin wiatrowych. Skoro te konstrukcje i tak stoją i szpecą krajobraz to należy wykorzystać je jak najbardziej efektywnie.




Jeżeli chodzi i nowatorstwo w mojej ocenie najdalej idzie pomysł o nazwie laddermill z uniwersytetu Delft w Holandii. Projekt polega na wykorzystaniu dużych latawców do napędzania generatora. Jako miłośnik kitesurfingu nie raz miałem okazję się przekonać jak dużą moc potrafi mieć kilkunasto metrowy kite. Holendrzy obliczyli że 10m2 latawca jest w stanie generować 50kW mocy. Zestaw specjalnie przygotowanych latawców nazywanych kiteplanes operujący na wysokości 1 km byłby w stanie osiągać moc 100MW, czyli tyle co duża farma wiatrowa zajmująca wiele hektarów.



Pomysł wydaje mi się niezwykle ciekawy w uwagi na:
- niskie koszty budowy
- łatwy i tani montaż
- małe zużycie terenu
- sięgniecie po zasoby energii wiatrowej na dużych wysokościach gdzie prędkość wiatru jest znacznie wyższa i bardziej stabilna.





Jestem przekonany, że w sposobach pozyskiwania energii odnawialnej czeka nas jeszcze wiele ciekawych rozwiązań

4 komentarze:

dziarski pisze...

Jeśli chodzi o energię z wiatru to ma ona 2 zasadnicze wady:
1. prawie każde rozwiązanie zastosowane na szerszą skalę zaśmieca krajobraz
2. do produkcji energii z tego oze na masową skalę są potrzebne konwencjonalne elektrownie (głównie węglowe)

Co do tej turbiny pracującej przy różnych prędkościach wiatru - bardzo ciekawe rozwiązanie (nazwisko ceo Kowalski :) ach Ci Polacy wszędzie ich pełno ;)) . Ale mam wątpliwości co do:
UNO niezawodności (więcej części = większe prawdopodobieństwo awarii).
DUO już teraz właściciele farm wiatrowych mają problemy z "pseudoekologami" składającymi skargi na ingerencje tych inwestycji w trasy migracyjne ptactwa itp. W przypadku turbin byłoby prawdopodobnie jeszcze gorzej.

Co do pomysłu adaptacji słupów wysokiego napięcia: rozwiązanie wydaje się sensowne ale niekoniecznie wykonalne przy dzisiejszej technologii. Polecam krytyczny komentarz do tego artykułu, w którym autor pisze dlaczego to „silly amateurish idea”. Dużo bardziej sensowniejsze z ekonomicznego, ekologicznego i estetycznego punktu widzenia wydają się urządzenia generujące prąd za pomocą siły prądów morskich lub ruchu fal.
Moim zdaniem w energetyce wiatrowej największą rewolucje mogłoby przynieść to rozwiązanie (o ile nie jest kolejnym super-wynalazkiem bez pokrycia w rzeczywistości): Maglev Wind Turbine Niestety minęły prawie 2 lata od publikacji artykułu na inhabitat a o tej technologii cicho jak makiem zasiał... To raczej nie wróży nic dobrego. Na stronie producenta: magturbine.com też niewiele można się dowiedzieć.

Anonimowy pisze...

Najbardziej to mi się podobają te wiatraki...

Anonimowy pisze...

Chciałem napisać: Najbardziej to mi się podobają te latawce... Przepraszam za pomyłkę ;)

Bogdan Szymański pisze...

@ Dziarski
Co do szpecenia krajobrazu to zgoda 1 - zawsze będzie ale można ją znacznie ograniczyć

2 - Do energetyki wiatrowej wcale nie trzeba energetyki konwencjonalnej znacznie lepiej nadają się systemy gromadzenia energii. Taki rozwiązania działają np w irlandii o tym też pisałem.

w-irlandii-przetoczya-si-ostatnio.html