Szukaj na tym blogu

wtorek, 2 czerwca 2009

Ambitny indyjski plan zagospodarowania energii słonecznej

Praktycznie codziennie czytam o kolejnych projektach promocji odnawialnych źródeł energii jednak sam nie spodziewałem się, że jeden z najambitniejszych obecnie planów zrodzi się w Indiach.

W ostatnim poście pisałem o Chinach i nowym bardziej zielonym obliczu tego kraju. Widać, jednak, że na czyste technologie chętnie patrzą również inne azjatyckie kraje w tym kolejna potęga gospodarcza, jaką są Indie.

Jak donosi thehindu.com a za nim inne media. Indie planują postawić na energię słoneczną i to w dużej skali. Celem, jaki sobie stawiają to 20GW do 2020 100 GW do 2030 i aż 200 GW do 2050.

Celem indyjskiej inwestycji w energię słoneczną będzie min. zastąpienie dieslowskich generatorów prądu w czasie dziennego szczytowego zapotrzebowania na moc oraz wyeliminowanie biomasy i paliw kopalnych w celach grzewczych.


Wielu może nasunąć się myśl, że tak duże słoneczne instalacje będą zajmować olbrzymi obszar, o który w przeludnionych Indiach bardzo ciężko? Nic podobnego gdyż indyjski plan nie zakłada budowy wielkich elektrownii, lecz zagospodarowanie dachów już istniejących budynków.

Milion dachów z małymi instalacjami, 2kV daje w skali, miasta, regionu, kraju 20GW i nie zajmuje żadnej dodatkowej przestrzeni!Często podkreślam to na blogu.

W Indiach już teraz jedno z odnawialnych źródeł, jakim jest biomasa jest powszechnie wykorzystywane. Niestety nie jest to powód do dumy i naśladowania. Powszechnie spalane w Indiach odpadki roślinne są główną przyczyną tzw Azjatyckiej brązowej chmury (Asian Brown Cloud). Zastępowanie paliw kopalnych biomasą wcale nie musie mieć pozytywnego wpływu na środowisko naturalne czy klimat – może i u nas ktoś to w końcu zauważy.



Zastanawiające jest, że kolejne kraje rozwijające się stać na tak duże inwestycje w odnawialne źródła energii a w dodatku widzą w tych inwestycjach słuszność i uzasadnienie ekonomiczne. Tym czasem u nas mimo deklarowanego wsparcia oraz zachęt finansowych bumu na rynku OZE nie widać? Dlaczego?

Może w końcu ktoś zauważy, że taki projekt jak w Indiach – milion domów z małymi instalacjami = duża instalacja. Jest w Polsce nie do zrealizowania chociażby ze względów proceduralnych! Nawet zakładając, że znaleźliby się inwestorzy i klienci.
Prześlij komentarz