Szukaj na tym blogu

sobota, 8 maja 2010

Komu są potrzebne biopaliwa

Wielokrotnie już pisałem o biopaliwach i zazwyczaj były to wypowiedzi krytyczne. Mój głos nie jest odosobniony wiele osób popierających odnawialne źródła energii jednocześnie jest przeciwna biopaliwom płynnym, gdyż:
  1. nie są przyjazne dla środowiska,
  2. mają EROEI bliskie 1
  3. mogą być szkodliwe dla silników

Temat EROEI czy wpływu na środowisko wielokrotnie poruszałem czas odpowiedzieć na pytanie czy biopaliwa można bezpiecznie tankować? Tą kwestię zupełnie pomija się w dyskusji o biopaliwach. A garść informacji można znaleźć praktycznie tylko w internecie. W Polsce od kilku lat można kupić biodiesla a jego niższa dotowana cena może kusić wielu kierowców jednocześnie trudno doszukać się rzetelnych informacji na temat szkodliwości tego paliwa na silniki wysokoprężne zwłaszcza wyposażone w układ wtryskowy typu Common Rail. Swoje przygody z biopaliwem często opisuje na blogu Krzysztof Lis Ja stoję na stanowisku, że nowe diesle nie mogą być zasilane biopaliwem a biododatki już w ilości kilkunastu procent mogą być przyczyną uszkodzenia układu wtryskowego lub szybszego jego zużycia. Stosowane we współczesnych dieslach bardzo precyzyjne wtryskiwacze piezoelektryczne nie dają gwarancji dokładnego rozpylenia biopaliwa charakteryzującego się wyższą lepkością. Nawet niewielkie ilości biokomponentów powodują zwiększone pokrycie denek tłoków oraz wtryskiwaczy nagarem a koszty czyszczenia nie są niskie. Oczywiście układ wtryskowy można dostosować do zasilania biopaliwem jednak modeli samochodów specjalnie dostosowanych do biodiesla jest jak na lekarstwo, koncerny nie kwapią się do tego typu rozwiązań jakby licząc, że biopaliwa umrą w końcu śmiercią naturalna.

Jeżeli mielibyśmy wybór na stacji benzynowej i moglibyśmy wybrać zwykły ON lub bioDiesel obecną sytuację można byłoby jakoś zaakceptować. Jednak ustawowy nakaz dodawania biokomponentów do wszystkich paliw narusza już prawo do wyboru. Zapewne wielkość biododatków będzie tak dobrana, aby nie uszkodziły one silników, lecz bardzo prawdopodobne, że spowodują szybsze jego zużycie! W takim wypadku dochodzimy już nie do pytania czy w europie powinniśmy wspierać biopaliwa, lecz pytanie czy Państwo ma prawo nakazywać stosowanie paliw, co do których istnieje duże prawdopodobieństwo, że będą miały negatywny wpływ na cześć pojazdów obywateli.

Odpowiadając na pytanie w tytule komu są potrzebne biopaliwa nasuwa mi się tylko jedna odpowiedz – rolnictwu. Chora wspólna polityka rolna krajów UE nastawiona na utrzymanie wysokich cen płodów rolnych poprzez ograniczanie produkcji żywności śmiało patrzy w stronę biopaliw. Przeznaczanie coraz większych areałów pod biouprawy naturalnie ogranicza produkcję żywności i pozwala utrzymywać wysokie ceny żywności bez ograniczania areału gruntów ornych. Niestety znów kosztem całego społeczeństwa wpierana jest wąska grupa.

5 komentarzy:

Krzysztof Lis pisze...

Biopaliwa miałyby większy sens, gdyby można je było sobie łatwo produkować na własny użytek. I nie tylko biodiesel mam na myśli. Równie dobrze rolnik może produkować sobie też bioetanol, choć tego paliwa akurat do ciągnika nie wleje. Mógłby za to wykorzystać odpadowy surowiec (np. owoce, których skup nie chce) i odpadowy nośnik energii (słomę, albo gałęzie z przycinek w sadzie) do destylacji i EROEI byłoby znacznie wyższe. :)

Bogdan Szymański pisze...

Tu się z tobą zgodzę. Jeżeli rolnik chce sobie obniżyć koszty i produkować paliwo we własnym zakresie to niech sobie to robi. Moje kontrowersje wzbudza nakaz dodawania biokomponentów do wszystkich paliw bez możliwości wyboru.

Nie jest to sytuacja analogiczna do energii elektrycznej czy cieplnej z OZE bo biopaliwo nie jest identycznym produktem z paliwami kopalnymi.

Krzysztof Lis pisze...

Zdecydowanie kierowca powinien mieć wybór, co tankuje. Ja akurat odważę się lać czysty biodiesel, ale czasem mam kłopoty z jego kupieniem. Gdyby nie było obowiązku jego dolewania, może byłby bardziej dostępny jako samodzielne paliwo. Podobnie z bioetanolem, który mógłby być dostępny jako samodzielne paliwo do benzyniaków... Chociaż tego sobie nie wyobrażam w kraju, w którym władza boi się rozpijać naród...

Behemot pisze...

Mój mechanik mówi na biodiesla "frytki".
Tej zimy załatwiłem nim układ zasilania. Do wymiany filtr paliwa, przepłukanie układu i zlanie prawie całego baku. Koszt 600PLN.

Co ciekawe latem nie było problemów. Zaraz po zatankowaniu w mrozach także nie (ciepłe paliwo z podziemnego zbiornika?), bo przejechałem bez problemów jeszcze ze 100km. Natomiast następnego dnia rano samochód już nie odpalił.

Bogdan Szymański pisze...

@ behemot
Sumarycznie rzecz biorąc na biodieslu nie zaoszczędziłeś licząc naprawę choć i tak nie była wysoka. Naprawa np układu wtryskowego to zazwyczaj kila tyś

W jakim aucie testowałeś biodiesla