Szukaj na tym blogu

wtorek, 21 kwietnia 2009

Zimna fuzja rozpala emocje!

Za sprawom wynalazcy Michaela McKubre o zimnej fuzji znów zaczęło być głośno. Niestety wiele mediów zrezygnowało z bliższej publikacji tej informacji z uwagi, że spotkała się ona z szeroką krytyką świata nauki. Badania nad zimną fuzją do tej pory traktowane są jako poszukiwanie perpetuum mobile, dlatego wielu naukowców z zasady odrzuca jej istnienie.

McKubre twierdzi, że w przeciągu 20 lat możliwe będzie skonstruowanie ogniw wykorzystujących zjawisko zimnej fuzji do zasilania od laptopów do samochodów i budynków. Trzeba przyznać, że wizjonerskiego polotu mu nie brakuje. Co jest ciekawe w odróżnieniu od innych eksperymentów z zakresu zimnej fuzji, ten przeprowadzony przez McKubre w Kalifornijskim SRI wygląda niezwykle prosto.

Do pojemnika z wodą zawierającą deuter (izotop wodoru) włożona jest elektroda wykonana z palladu. Po podłączenia napięcia woda się nagrzewa z tą różnicą że energia na wyjściu jest 25 - 50 razy większa niż energia na wejściu. Oznacza to że z 1 kWh energii elektrycznej mamy 50kWh energii cieplnej. Choć McKubre sam przyznaje że nie jest do końca pewien z jakim zjawiskiem ma do czynienia i jak dokładnie przebiega ten proces to ma w tym względzie kilka teorii. Co jest istotne to fakt że proces jest bezpieczny (brak promieniowania radioaktywnego), czysty (brak odpadów), łatwy do przeprowadzenia (potencjalne niskie koszty budowy reaktora).

Po takich doniesieniach nie brakowało sceptyków. Głównym argumentem podnoszonym przez naukowców jest błąd pomiaru który prowadził do błędnych wniosków. Trochę mnie to dziwi gdyż nie mamy tu do czynienia z żadnymi skomplikowanymi pomiarami a w dodatku trudno się pomylić o taki rząd wielkości.

Istotnym faktem jest, że badający doniesienia o eksperymentach z zimną fuzją Rob Duncan desygnowany przez amerykańskie stowarzyszenie fizyków stwierdził, że rzeczywiście mamy do czynienia z nadmiarową produkcją energii. Odrębne badania przeprowadzone zostały także na zlecenie Pentagonu. W raporcie znajduje się informacja mówiąca że niema wątpliwości co do produkcji nietypowej nadwyżki energii cieplnej. Wyniki muszą być dość obiecujące gdyż pentagon uruchomił kolejne projekty badawcze nad zimną fuzją.

Pytanie jakie się pojawia to czy te odkrycia mogą zmienić oblicze energetyki? Z pewnością tak ale obawiam się że nie prędko. Podstawowy problem to zbadanie i poznanie zasad tego procesu. Trudno wdrożyć technologię która działa lecz nikt nie wie dlaczego. Nie bez znaczenia będzie też opór środowisk którym ta technologia może odebrać źródło zysku.

Zachęcam do obejrzenia filmu znajdującego się na stronie
news.cnet.com
Prześlij komentarz