Szukaj na tym blogu

środa, 14 stycznia 2009

Certyfikaty energetyczne, – co należy wiedzieć, aby go zrozumieć.

Charakterystyka energetyczna miała na celu określenie w prosty sposób zużycia energii przez budynek. Jednak bez rozeznania w pojęciach energia pierwotna EP oraz energia końcowa EK dla przeciętnego użytkownika prosto wyglądający certyfikat będzie zupełnie nieczytelny.



Rozporządzenie podaje:
Zapotrzebowanie na energię pierwotną EP (nieodnawialną). Uwzględnia się obok energii końcowej, dodatkowe nakłady nieodnawialnej energii pierwotnej na dostarczenie do granicy budynku każdego wykorzystanego nośnika energii. Uzyskane małe wartości wskazują na nieznaczne zapotrzebowanie i tym samym wysoką efektywność i użytkowanie energii chroniące zasoby i środowisko.

Co z tej definicji wynika?

Celem ustawodawcy jest minimalizacja wpływu budynku na środowisko a tym samym ograniczenie zużywanie nieodnawialnych paliw kopalnych. W myśl rozporządzania możliwe jest posiadanie bardzo energooszczędnego domu, który nie spełni norm? Wystarczy, że do ogrzewania wykorzystamy energię elektryczną gdyż współczynnik nadkładu nieodnawialnej energii pierwotnej na wytworzenie i dostarczenie prądu do budynki przyjmuje się 3. Najlepiej wyjaśnić to na przykładzie.

Przykład
Mamy energooszczędny dom o zapotrzebowanie na energię 50kWh/m2/rok, jeżeli do ogrzewania używamy prądu nasze zużycie energii pierwotnej EP będzie 150kwh/m2/rok

Z drugiej strony można mieć dom nieocieplany i spełnić normy gdyż współczynniki nadkładu dla źródeł odnawialnych są mniejsze od zera. (biomasa 0.2, kolektor słoneczny 0.0)

Przykład
Mamy dom o zużyciu energii na poziomie 200 kWh / m2/ rok, jeżeli do ogrzewania użyjemy biomasę (nie zakładam strat) zużycie energii pierwotnej wyniesie 40kWh

Te przykłady pokazują, że kluczem do dobrego wyniku na certyfikacie będzie korzystanie z odpowiedniego źródła energii.


Aby porównać budynki pod kontem efektywności energetycznej należy patrzeć na zużycie energii końcowej (ta dolna wartość mniej wyeksponowana).

Prawda jest taka, że w pewnych warunkach zarówno podawane w certyfikacie zużycie energii pierwotnej jak i końcowej niewiele powiedzą nam o kosztach użytkowania budynku. Dotyczy to przypadków. Na przykład, kiedy będziemy wykorzystywać do ogrzewania darmową energię np. słoneczną przy pomocy kolektorów. Ustawodawca prawdopodobnie z powodu pośpiechu zapomniał rozróżnić darmową energię odnawialną (słoneczna) a nie darmową (biomasa).
Prześlij komentarz