Szukaj na tym blogu

wtorek, 4 listopada 2008

Pakiet klimatyczny – zagrożenia czy korzyści ?

Dużo się ostatnio mówi o europejskim pakiecie klimatycznym. Na jego temat panują także dwie różne opinie odnośnie jego skutków zwłaszcza gospodarczych(w sprawie ochrony środowiska panuje z grubsza zgodność).

W dużym uproszczeniem z jednej strony panuje przekonanie że redukcja CO2 a zwłaszcza aukcyjny system limitów emisji spowoduje drastyczny wzrost cen energii, emigrację ciężkiego przemysłu poza Polskę, itd. Do tego poglądu zbliża się rząd.
Z drugiej strony panuje opinia mówiąca że pakiet klimatyczny to szansa na technologiczny postęp polskiej energetyki na jaki nigdy bez bodźca unijnego byśmy się nie zdobyli. Ten pogląd popularny jest zwłaszcza wśród środowisk ekologicznych.

Choć osobiście uważam że wdrożenie pakietu klimatycznego może być szansą na skok technologicznych polskiej energetyki to jednak należy z całą mocą podkreślić że jest to jedynie szansa! Tylko od naszych działań będzie zależeć czy w jego wyniku otrzymamy relatywnie tanią, czystą oraz innowacyjna energetykę której rozrój stanie się motorem gospodarki czy jak głoszą przeciwnicy pakietu klimatycznego czeka nas jedynie wzrost cen, inflacja i bezrobocie.

Może to zdziwi wiele osób ale z samego stawiania turbin wiatrowych i dorzucania drewna do węgla ani innowacyjności ani narodowego bogactwa nie przybędzie! Model w którym zaczniemy zastępować energetykę węglową rosyjskim gazem i duńskimi wiatrakami to pierwszy stopień do czarnego scenariusza pakietu klimatycznego. Należy pamiętać że energetyka to olbrzymi przemysł który można byłoby porównać do góry lodowej gdzie sama produkcja i sprzedaż energii elektrycznej to zaledwie jej wierzchołek a najważniejsze jest to czego nie widać. Wraz ze zmianami w polskiej energetyce musi nastąpić przestawnie polskiego przemysłu który zacznie wchodzić w nowe nisze rynkowe i sprosta nowym potrzebom rynku. Na tym polu czeka nas naprawdę ciężka praca. Osobiście uważa że sam przemysł produkujący na rzecz energetyki odnawialnej powinien otrzymywać większe wsparcie niż sama energetyka. Zwłaszcza poprzez ułatwienia legislacyjne i ulgi podatkowe. Najwyższy czas skończyć ze ściąganiem go polski koreańskich producentów telewizorów i niemieckich samochodów których sprzedaż się załamuje a rozejrzeć się lub zachęcić rodzimych inwestorów do wejścia w produkcję turbin wiatrowych, ogniw PV, baterii samochodowych – technologii na które wraz z wdrażaniem pakietu klimatycznego pojawi się popyt.

Irlandia od kilku lat prowadzi program w ramach którego prowadzone są działania informacyjne dla przedstawicieli biznesu na temat kierunków rozwoju energetyki kraju. Tak aby ci mogli dostosować do tego swoje działania tzn inwestycje.

Nie będę pisał o nakładach na badania w energetyce gdyż to w polskich realiach zbędne stukanie po klawiszach jednak jest jeszcze jedna istotna rzecz jaką należy zrobić. Jak najszybciej należy wprowadzić energetykę odnawialną w ścisłe gałęzie nauczania wyższego. Ten kierunek musi zawitać na wydziałach inżynierii materiałowej i mechaniki. Energetyka odnawialna nie może być ciągle kierowana przez absolwentów ochrony środowiska których wiedza na temat elektrowni wiatrowych zaczyna się i kończy na tym że wiatr wieje wiatrak się kreci i produkuje prąd nie emitując CO2. Musimy zacząć tworzyć kadry które nie tylko będą w stanie ocenić wpływ OZE na środowisko ale również będą w stanie nadzorować produkcje, tworzyć projekty urządzeń – podejść do tematu od strony technicznej.

Wszystko zależy od nas
pozdrawiam
bogdan szymanski
Prześlij komentarz