Szukaj na tym blogu

niedziela, 23 listopada 2008

Policzalne i niepoliczalne rzeczy w energetyce.

Wczoraj napisałem, że raporty przewidujące odległą przyszłość są warte tyle i papier, na którym je napisano. I tu myślę o pracach typu Raportu 2030 świętej księdze polskiego rządu w walce z pakietem klimatycznym. Jednak jedyne, co pokazuje ten raport to jak mógłby wyglądać nasz obecny sektor energetyczny w post pakietowej rzeczywistości za 20 lat pod warunkiem, że nasza i światowa gospodarka niewiele się zmieni. Problem zasadniczy jest w tym, że Panowie przygotowujący ten raport nie mają za grosz wizjonerstwa a jedyną innowację w polskiej energetyce widzą w poprawie sprawności elektrowni węglowej z 35% do 45% i CCS.

Co jest największą słabością takich raportów? Na podstawie obrazu obecnej gospodarki i zależności, jakie w niej panują tworzy się model- algorytm zależności. Stworzony model przenosi się „excla” naiwnie wierząc, że komputer pokaże nam przyszłość. Problem w tym, że przy obecnym tempie rozwoju techniki za 20 lat możemy żyć w innej rzeczywistości, gospodarczej i społecznej. Dostępne mogą być rozwiązania, których obecnie nawet nie znamy, dla społeczeństwa może diametralnie zmienić się system wartości a co za tym idzie system podejmowania decyzji.

Świat zmienia się szybciej niż na się wydaje, kiedy pod koniec lat 90-siątych GM zamknął projekt EV1 (samochód elektryczny) twierdząc, że projekt jest nie realny wizjoner Elon Musk zainwestował pieniądze w Tesla Motors firmę bez kapitału bez fabryk jedynie z pomysłem i wizją, że przyszłością motoryzacji są elektryczne pojazdy. Dziś Tesla ma zamówienia na 2 lata na przód a GM prosi rząd o dotacje broniąc się przed upadkiem. Jak to możliwe że GM się mylił miał olbrzymie pieniądze wiele raportów, i setki ekspertów którzy jasno „wyliczyli w exclach” że przyszłość to SUV-y. – to chyba najlepszy obraz jakości obecnych modeli analiz.

Podobnie dziś prof. Jerzy Buzek na forum UE próbuje udowodnić, że przyszłością energetyki są czyste technologie węglowe, podczas gdy wizjonerzy pokroju Elon-a zaangażowani w projekty typu solar city mówią rzeczy, które profesor Buzek, oraz ludzie związani z raportem 2030 nawet nie biorą poważnie za alternatywę. Odnawialne źródła energii a główne energetyka słoneczna będzie przyszłością energetyki. Wystarczy przeanalizować pewne fakty, trendy, aby zauważyć, że jest to wizja, która może się spełnić. Jak donoszą największe firmy pracujące na energetyką słoneczną cena paneli PV z obecnych 3$/Wat w ciągu 5 lat osiągnie 1$ a w ciągu 10 lat spadnie poniżej 0.5$ za watt i to przy założeniu że nic nowego się nie wymyśli jedynie ewolucja technologii. Choć dziś nikt nie traktuje tego poważnie w horyzoncie czasowym, o którym mówi raport 2030 odnawialne źródła energii mogą być nie tylko konkurencyjne, lecz znacznie tańsze od technologii węglowych! Tyle, że żaden model nie jest w stanie przewidzieć przyszłych wynalazków.

Można przewidzieć trendy oraz kierunki rozwoju energetyki i nic po za tym zdecydowanie nie da się policzyć ceny energii za 20 lat w odniesieniu do przyszłej wartości pieniądza i siły nabywczej. Niezależnie z jak dobrych modeli korzystali autorzy raportu, 2030 jeżeli świat nie stanie w miejscu i będzie się rozwijał oni muszą się mylić.
Prześlij komentarz