Szukaj na tym blogu

sobota, 10 października 2009

Dlaczego dom oszczędny, ale nie pasywny.

Po ostatnim wpisie i licznych ciekawych komentarzach, za które dziękuję przewinęła się koncepcja domu pasywnego, którą osobiście już po pierwszych analizach odrzuciłem.

Dlaczego dom pasywny nie jest najlepszym rozwiązaniem?

W przypadku budownictwa pasywnego osiągniecie wyśrubowanych norm strat ciepła stwarza konieczność stosowania rozwiązań z najwyższej półki, co znacznie podnosi koszty budowy nie współmiernie do uzyskanych korzyści.

Jeżeli pokrótce przeanalizujemy koszty budowy domu pasywnego i bardzo energooszczędnego na przykładzie domy-pasywne.pl łatwo można dojść do wniosku, że poniesione koszty nie zwrócą się za czasu życia budowniczego.

Na przykładzie projektu Lipińskich gdzie wyliczone są przykładowe koszty i straty energii. Widzimy, że przejście od standardowego domu zużywającego 100 – 120 kWh/m2/ rok do domu energooszczędnego zużywającego ok. 50 kWh/m2/rok jest dość „tanie” przy wydatku rzędu, 20 000 zł. Przy ogrzewaniu gazowym nakład zwróci się po 10 – 15 latach. Oczywiście wszystko zależy od wzrostu cen tego surowca i rodzaju finansowania inwestycji.

Idąc dalej od domu energooszczędnego do pasywnego zyski energii przyrastają coraz wolniej za to koszty nabierają rozpędu. Dalej na przykładzie Lipińskich

Dom ciepły P 160 - 44,8 kWh/ m2/ rok 290 000 pow ok. 150 m2

Dom pasywny 1 – 13,7 kWh/ m2/rok 379 000 pow ok. 150 m2

Różnica w zapotrzebowaniu na energię 30 kWh / m2 / rok a różnica w kosztach budowy 89 000.zł. Nawet zakładając, że ceny energii cieplnej będą systematycznie rosły i będą ulegać podwajaniu, co 10 lat a inwestycja finansowana była z oszczędności to nakłady zwrócą się prawie po 50 latach. W bardziej realnym scenariuszu zakładających, że ceny energii cieplnej będą rosły w postępie 3-5% ponad koszty obsługi kredytu to okres zwrotu otrze się nam o okres 100 lat.

Jest jeszcze jedna kwestia, którą należy poruszyć. Dom pasywny podobnie jak każdy inny zużywa energię elektryczną znacznie droższą od energii cieplnej. Zamiast idąc w ekstremalne ocieplenie budynku w mojej ocenie znacznie lepiej iść w kierunku budownictwa oszczędnego ze zintegrowaną instalacją pozyskującą energię odnawialną. W niektórych krajach jak np. UK ustawowo chce się zobligować budownictwo do pozyskiwania części energii ze źródeł odnawialnych. W mojej ocenie jest to rozwiązanie tańsze a przy upowszechnieniu może przyczynić się do powstanie budynków, które nie będą pasywne ale mino to niezależne energetycznie.








Prześlij komentarz