Szukaj na tym blogu

wtorek, 16 marca 2010

CNG i EV czy i jak wspierać

Przed ostatnim zakupem samochodu poważnie zastanawiałem się nad modelem zasilanym CNG, EV nawet nie brałem pod uwagę z uwagi na obecne ceny jednak CNG wydawało mi się bardzo dobrym rozwiązaniem. Po pierwsze jest to bardzo czyste paliwo porównują je do diesla, etyliny czy PLG można nazwać je ekologicznym. Także koszty użytkowania samochodu zasilanego gazem ziemnym przemawiają za ty rozwiązaniem. Przy cenie gazu na stacjach tankowania ok 2zł / m3 koszty jazdy na CNG to ok 40% kosztów benzyny 60% ON i 90% LPG na na gazie ziemnym samochód nie spala więcej paliwa w stosunku do benzyny jak to jest w przypadku LPG. Na rynku europejskim jest też już sporo samochodów z fabrycznymi instalacjami CNG co w mojej ocenie eliminuje szereg problemów znanych z instalacji LPG a zbiornik gazu jest dobrze wkomponowany w nadwozie samochodu bez redukcji przestrzeni bagażnika. Z mojej perspektywy nie bez znaczenia są także stabilne ceny gazu ziemnego które mimo iż rosną robią to w umiarkowany i możliwy do przewidzenia sposób - Dlaczego nie kupiłem auta zasilanego CNG ? z jednego tylko powodu. Do najbliższej stacji tankowania gazu ziemnego mam ok 50km.

W moim przypadku o rezygnacji z zakupu samochodu zasilanego gazem ziemnym zdecydował realny brak możliwości jego tankowania. Czytając fora motoryzacyjne jest sporo użytkowników z podobnymi dylematami jak moje którzy widzą korzyści z korzystania z CNG lecz rezygnujących z tego rozwiązana z uwagi na brak infrastruktury.

Można by powiedzieć że jeżeli CNG byłoby takie dobre i opłacalne rynek sam zadbałby o jego rozwój jak było to w przypadku LPG.

Musimy mieć na uwadze że rynek dystrybucji LPG był już dobrze rozwinięty przed pojawieniem się samochodów zasilanych tym paliwem. Gaz płynny jest łatwy w transporcie i przechowywaniu a stacje tankowania LPG były początkowo dodatkiem do powszechnych punktów dystrybucji butli z propan - butanem. Wraz z rozwojem rynku autogazu i zwiększającą się liczbą aut zasilanych tym paliwem liczba stacji naturalnie zaczęła rosnąć tak że obecnie jest bardzo powszechna. Śmiem twierdzić że jeżeli w Polsce nie byłoby infrastruktury dystrybucji propan - butanu samochody zasilane LPG nie miałyby szans stać się tak popularne.

Skompresowany gaz ziemny (CNG) detalicznie wykorzystywany jest jedynie w motoryzacji. Dlatego niema infrastruktury jego dystrybucji. Naturalnie by ona powstała jeżeli pojawiłoby się sporo samochodów zasilanych tym paliwem jednak mało kto kupi taki samochód jeżeli przez wiele lat nie będzie miał go gdzie tankować czekając na infrastrukturę. Z drugiej strony mało która prywatna firma jest zainteresowana inwestycją w budowę infrastruktury do tankowania paliwa które jest bardzo mało powszechne. Mamy klasyczne błędne koło które od lat obserwujemy w Polsce

... mała liczba samochodów CNG => mała liczba stacji CNG => mała liczna użytkowników zainteresowanych CNG => mała liczba firm zainteresowanych CNG =>...

W takim przypadku przypadku można liczyć że na wolnym rynku zajdą zmiany które w końcu doprowadzą do rozwoju technologii, Zmiana mentalności społeczeństwa, silny kryzys paliwowy itp. Można też liczyć na interwencję Państwa które dołoży swoje 3 grosze uruchamiające rynek.

Jak już na wstępie wspominałem w mojej ocenie obecną jedyną barierą rozwoju rynku CNG w Polsce jest brak infrastruktury. Aby infrastruktura zaczęła powstawać można wdrożyć szeroki projekt zasilania CNG publicznego transportu. Jeżeli w każdym mieście autobusy zasilane byłyby gazem ziemnym powstałaby dla nich stacje tankowania które można udostępnić dla prywatnych użytkowników. Można też iść dalej jak Singapur który w 2005r zobowiązał cały publiczny transport także taksówki do zasilania gazem ziemnym. Nie jest to bez sensowne spaliny w zakorkowanych miastach to duży problem. Regulacje w myśl których każdy publiczny transport musiałby spełniać normę minimum euro 4 wymusiłyby rozwój nie tylko CNG ale także EV czy innych ekologicznych środków napędzania samochodów.

Zakładając że wraz z przymusem zasilania autobusów CNG powstałaby minimalna niezbędna infrastruktura tankowania gazu ziemnego do zainteresowania tym paliwem szerszą grupę użytkowników dalszą stymulację rozwoju rynku samochodów zasilanych ekologicznym paliwem można prowadzić akcyzą od samochodów. W polsce istnieją archaiczne przepisy akcyzowe odnośnie rejestracji samochodów w myśl których wysokość stawki akcyzy zależy od wielkości silnika do 2l - 3.1% powyżej 2l 13.6% Osobiście wysokość akcyzy uzależniłbym od norm emisji spalin. Podobnie jak stawki ubezpieczenia powinny zależeć np od mocy silnika a nie pojemności.

Państwo mogłoby także bardzo szybko stymulować rozwój rynek CNG powołując państwową spółkę która taką infrastrukturę by zbudowała czyli zrobiła to co tak nieudolnie robi też państwowe PGiNG. Gdy rynek dystrybucji skompresowanego gazu ziemnego stałby się rentowny taka specjalna spółka zostałaby sprywatyzowana a dalszy rozwój rynku mógłby się rozwijać w oparciu o wolny rynek.

Prześlij komentarz