Szukaj na tym blogu

wtorek, 3 lutego 2009

Jak daleko można się posunąć w ochronie klimatu?

Chociaż staram się nie zabierać zbyt często głosu w sprawie globalnego ocieplenia i nie jest to główną tematyką tego bloga nad pewnymi sprawami nie można przejść do porządku dziennego.

Jonathon Porrit szef brytyjskiej komisji ds. ekologii, szef partii zielonych twierdzi że w walce z Globalnym Ociepleniem powinniśmy (rząd UK) przyjąć lepszą politykę rodzinną której celem będzie ograniczenie liczby urodzeń poprzez propagowanie aborcji i antykoncepcji. Dodatkowo Porrit twierdzi że należy dotować aborcję i antykoncepcję - nawet kosztem leczenia ciężkich chorób. Brak leczenia ludzi śmiertelnie chorych też przyczyni się, do ograniczenia produkcji dwutlenku węgla.

http://www.tvn24.pl/-1,1584378,0,1,ekolodzy-chca-limitowac-dzieci--bo-zagrazaja-srodowisku,wiadomosc.html

Może jest to moje subiektywne odczucie jednak zakrawa mi to na odradzanie się idei faszystowskich pod przykrywką ekologii. Uważam że pojawienie się tego typu głosów na wysokim szczeblu europejskiej polityki to ostatni dzwonek na stanowczy protest. W innym wypadku nawet nie chcę sobie wyobrazić co ludzie pokroju pana Porrit wymyślą za kilka lat może "obowiązkową eutanazję emerytów" oczywiście wszystko w iminę walki z Globalnym Ociepleniem

5 komentarzy:

Grzegorz Wiśniewski pisze...

Panie Bogdanie, widziałem juz kilka komentarzy (rzeczywiście można się wykzać:) w innych krajowych mediach na ten temat, gdzie chyba wlasnie źrodłem był serwis tvn24, ale nigdzie nie widzialem linku do orginalnej wypowiedzi i projektu oryinanego dokumentu o ktorym mowa. Nawet mnie korci aby skomenatwać:), ale coś czuję, że w tym przypadku moze warto zerknąć do samgo źródła: dluższej wypowiedzi p. Porrita lub stanowiska Komisji, bo to rzeczywiscie temat wrecz wymarzony dla naświetlania np. w tabloidach z bardzo waskiego aczkowiek zajmującego punku widzenia. Wiem ze dobrze sie Pan porusza w swiecie mediow i polityki Jej Krolewskiej Mości i dlatego pozwalam sobie zapytac Pana i czytelnikow Solaris o jakis tekst oryginalny (proste "zagooglowanie" w cyberprzstrzeni nie przynioslo nic konketnego). Z góry dziekuję.

Bogdan Szymański pisze...

Panie Grzegorzu w mediach aż huczy od poglądów Porrita. Co jest bardzo niebezpieczne to rodzenie się idei mówiącej ze to sam człowiek jest problemem dla środowiska a nie tylko jego zachowanie I tu

tu może cytat z Times-a

Porritt, a former chairman of the Green party, says the government must improve family planning, even if it means shifting money from curing illness to increasing
contraception and abortion.

times

czy fox
fox

telegraph

Grzegorz Wiśniewski pisze...

Panie Bogdanie, dziękuję bardzo, ale rzeczywiście nie ma nigdzie dłuższej i udokumentowanej wypowiedzi p. Porritta, a wszędzie są wyrwane z kontekstu fragmenty ze sporą dawką komentarza. Poza tym nietrudno zauważyć, że teksty te pojawiają się tylko w konserwatywnych gazetach typu The Times, a nie ma ani słowa na ten temat w gazetach lewicowo-liberalnych, typu The Guardian, NYT (International Herald Tribune), a nawet tych umiarkowanie konserwo-liberalnych typu Financial Times.

Jeżeli jednak czytam tekst w The Times, to i tak jest on o wiele bardziej wyważony niż ten jaki na ten sam temat opublikowała Rzeczpospolita pt. „Ekologiczny biznes żąda ofiar z ludzi” . Dzięki fragmentowi z wypowiedzi p. Porritta, z krucjatą przeciw teorii antropogenicznego ocieplenia wystąpił … socjolog z politycznego (bynajmniej nie z laboratorium klimatologii) think tnku - Instytutu Globalizacji. Potrafiłbym nawet podjąć dyskusję z Panem Porittem, ale z nie byłbym w stanie podjąć dyskusji z Instytutem Globalizacji, bo to co twierdzą w odpowiedzi na tezy p. Porritta to jeszcze większy kosmos, choć można przeczytać ich pełne wypowiedzi, a nie fragmenty.
Rzeczpospolita zresztą, po krótkim komentarzu znalezionego w korcu maku eksperta Instytutu Globalizacji, postała od razu kropkę nad „i” … wielce wymownym rysunkiem Pana Andrzeja Krasue

A co do meritum, to sądzę, że żaden czynny polityk (nawet „zielony”) w systemie demokratycznym nie mógłby sobie pozwolić na taką nonszalancję, bo jeszcze nikomu kto próbował wchodzić w sprawy regulacji urodzin i zbyt natarczywego proponowania rozwiązań w tej kwestii na dobre nie wychodzilo. Podejrzewam że p. Porritt to taki brytyjski Palikot, ale może to i dobrze że taki temat poruszył? Oczywiście, pisząc o politykach nie myślę tu o reżimach. Treści wypowiedzi Porritta przytoczonej w The Times - to prawdziwy wersal w porównaniu z tym co pisała np. Oriana Fallaci we „Wściekłości i dumie” czy „Sile rozumu”, zwracając w niezwykle kontrowersyjny sposób uwagę świata na niepohamowaną i wspieraną politycznie i religijnie (i oczywiście antyekologicznie:) dzietność w świecie muzułmańskim, do której wszak muzułmanie mają pełne, przyrodzone i niezbywalne prawa. Tak samo, na szczęście jak Brytyjczycy.

Głęboko wierzę, że choć klimat wyrywa nam się z systemu samoregulacji i adaptacji i przez sprzężenia zwrotne dodatnie trzeba wielu lat aby powrócił do stanu równowagi, to ludzie w społeczeństwach rozwiniętych, dużo szybciej potrafią się sami dostosowywać do sytuacji i nie grozi nam w żadnym wypadku nam powrót do teorii Malthusa albo metody stosowanej przez Lemingów... Na szczęście „nie zalegamy” :) w ekosystemie przez miliony lat, a głowy mamy najlepsze na globie:)

Bogdan Szymański pisze...

Z tego co wiem to burza wokół Porrita wybuchła po jego wywiadzie dla Times i nie sądzę że tak poważne media pozwoliłyby sobie na taką manipulacje. Abstrahując od skandalicznych w mojej ocenie pomysłów Porrita na redukcję populacji głoszenie tego typu idei w Europie w której populacja się kurczy jest po prostu głupie. I z pewnością nie służy celom ochrony środowiska lecz propagowaniu pewnej lewicowej doktryny myślenia.
http://news.bbc.co.uk/1/hi/programmes/newsnight/7867622.stm
Wiekszość krajów (nawet nie wiem czy nie wszystkie w Europie) mają ujemny przyrost naturalny który bilansuje imigracja. Wiec o co chodzi tak naprawdę Porritowi ?

Grzegorz Wiśniewski pisze...

The Times zszedł troche poniżej swojego sałego poziomu pisząc, że Porritt cos powiedzial, a nie dodając gdzie, kiedy, nie cytując dokladnie, i nie jest jest to niestety wywiad.... A inne, mniej wyczulone na rzetelność dziennikarską media, sprawę (moim zdaniem) jeszcze bardziej uprościły i w zasadzie sprowadziły do schematu: patrzcie: Porritt - "ekoterrorysta" (!) działający razem z Greeeepace i WWF itp ekstremistami. Łatwo w tej stytuacji taki "label" nalepić, zwalszcza jeżeli pasuje do zamówienia politycznego. A już przytoczony we wczesniejszym komentarzu link do wywiadu w Rzeczpospolitej wyraźnie swiadczy o usiłowaniu dzienikarskiego nadużycia i medialnego oraz chęci natychmiastowego wykorzystania systacji kontrowersyjnej.
Problem poruszony przez Poritta rzeczywsicie w jakimś zakresie obiektywnie istenieje i może jest to bardziej sprawa ONZ niz polityki Jej Krolewskiej Mosci. Otwarte jest pytanie jak do problemu podejść i jaki będzie ostateczny zapis w stanowisku "Komisji Porritta", wpracowany zapewne na nanej heglowskiej zasadzie teza-antyteza-synteza. W tym sensie teza dotycząca tabu i "poruszajaca serca i umysly" wydaje mi się być usprawiedliwioną, choć o niebo bardziej konrowersyjna i jeszcze mniej skuteczna niż nawoływanie przez UE do redukcji emisji CO2, choc sama UE nie jest głównym trucicielem i nie powstrzyma glbalnego ocieplenia.