Szukaj na tym blogu

sobota, 7 marca 2009

EESU – wielka nadzieja czy wielkie oszustwo.



Jak otrzymałem link o firmie EEstor (dzięki) nie mogłem się oprzeć, aby bardziej podążyć ten temat?

EESU(Electrical-energy-storage unit) amerykańskiej firmy EEStor jest tym, na co czeka przemysł samochodów elektrycznych, energetyka solarna i wiatrowa, czyli System gromadzenia energii
- tani
- wydajny
- efektywny
- bezpieczny
- przyjazny dla środowiska

Jak twierdzi producent oparty o superkondensatory system EESU charakteryzuje się:

Pojemnością 52 kWh
Gęstość energii 400 Wh/kg (li - lon 120 Wh/kg, akumulator kwasowo - ołowiowy 30-40Wh/kg)
Wagą 152 kg przy objętości 33l
Szybkością ładowania 4-6 minut
Samo rozładowaniem 0.1% miesięcznie
Ceną 3200 – 2100$ za zestaw

Parametry urządzenie są niesamowite pojemność 52kWh pozwala zasilać dom przez 10dni (znużcie 2000kWh/rok) lub przejechać elektrycznym samochodem ok. 500km. Parametry superkondensatora EEStor są znacznie lepsze niż najlepszych akumulatorów li-lon i to w dodatku za 1/2 ceny. Cały szkopuł w tym, że nikt jeszcze nie widział tego urządzenia. A premiera przekładana jest miesiąca na miesiąc. Taki stan rzeczy sprawia, że przybywa sceptyków a genialna technologia EESU nazywana jest genialną „ściemą”.

Trzeba przyznać, że EEStor jest, co najmniej dziwną firmą. Z jednej strony ich genialny magazyn energii posiada amerykański patent, firma współpracuje z GM z drogiej strony nie posiada nawet strony internetowej, niema lub nie chce udostępnić działającego urządzenia niezależnym ekspertom.


Większość wypowiedzi o firmie EEStor jest utrzymana w tym stylu enigmatyczne i bez konkretów coś wiem ale nie powiem coś mamy ale nie pokażemy

Faktem jest, że „życzliwych” w tej branży nie brakuje. W przypadku sukcesu technologii EESU wielu może stracić wszystko. Miliony wydawane na fabryki akumulatorów Li-lon dla samochodów elektrycznych mogą zostać stracone a zainwestowane pieniądze nigdy się nie zwrócą. Wedle zapowiedzi w 2009 ma ruszyć produkcja modułów EESU czas pokaże, co jest prawdą a co okazało się kłamstwem.

4 komentarze:

gawka pisze...

EESU jest właścicielem patentu na nową rewelacyjną technologię superkondensatorów. Rzeczywiście - niejasne są kulisy machlojek wokół tego patentu. Można przypuszczać, że to po raz kolejny "petrodolary" zainterweniowały, widząc kres swojej dominacji w dziedzinie paliwowo-energetycznej.
Superkondensatory są produkowane w skali technicznej (widok) od kilku lat przez kilka znanych firm, np Maxwell Technologies. Doprawdy warto poświęcić chwilę czasu i poczytać obszerną publikację:
Supercapacitor
Najciekawsze, że poznańska firma EVER opracowała i przygotowała do seryjnej produkcji UPS oparty na superkondensatorach:
UPS Ever
Charakterystyczne jest także to, że kuźnią nowych technologii jest Kalifornia (vide: Nanosolar ). Nie dziwię się nowemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych, że stawia na OZE.
A co na to rząd Najjaśniejszej Rzeczypospolitej?
Może nadal będziemy stawiać na rozwój fedrunku "czarnego złota" na coraz większych głębokościach? Może nadal będziemy próbować inwestować w drugą nitkę rurociągu jamalskiego? Może rozryjemy kolejne setki kilometrów kwadratowych w celu wydobycia węgla brunatnego?
Wiadomo - nie od razu Kraków zbudowano, lecz świadomość włodarzy wielkich środków budżetowych, zobowiązanych do wspierania inwestycji, zapewniających niezależność energetyczną kraju, że nasi sąsiedzi zza Odry właśnie teraz budują wielką elektrownię, opartą o technologię Nanosolar, której koszt jest porównywalny z kosztem nowej elektrowni konwencjonalnej.
Oponenci OZE wyciągną z szuflady nader skuteczny argument, że podaż energii z OZE rozmija się z popytem na energię. To fakt, że często tak bywa, lecz "dolina nocna" w elektroenergetyce występuje rzeczywiście, czyli mamy tu do czynienia z częściową synchronizacją podaży ze słonecznych siłowni elektroenergetycznych i popytu. Oczywiście konieczne jest magazynowanie energii w wielkiej skali (elektrownie szczytowo-pompowe), lecz ten problem musi i tak być rozwiązany w kontekście elektrowni atomowej i coraz liczniejszych ferm wiatrowych. W średniej skali racjonalne będzie budowa małych elektrowni gazowych, położonych blisko konsumentów energii, które mogą bardzo szybko reagować na zwiększony popyt. Przy okazji, jest to idealny konsument ciekłego gazu, o którego odbiorców zamartwiają się politycy.

Bogdan Szymański pisze...

Superkondensatory nie są czymś nowym ale rozwiązanie proponowane przez EEStor przewyższa dostępne technologie o rząd wielkości - to budzi zachwyt i nie ufność.

Anonimowy pisze...

Pojemność akumulatorów podaje się raczej w Ah.

Bogdan Szymański pisze...

@ anonimowy jak już coś to ja pisałem a kondensatorach więc najbardziej poprawnie było ty podanie pojemność w Faradach ALE z racji że mało kto wie jak poprawnie przeliczyć Farady na kWh podałem w kWh.

Poza tym pojemność podana np w Faradach czy amperogodzinach nic nie mówi o ilości zgromadzonej energii bez podania napięcia ogniwa dlatego podawanie pojemności w Wh jest najprostsze i najbardziej obrazowe.