Szukaj na tym blogu

piątek, 12 grudnia 2008

Wracamy do PRL

Jednak udało się Donaldowi Tuskowi wraz z Lechem Kaczyńskim zdrowo poobijać pakiet energetyczno klimatyczny i można by o tym długo pisać jakby nie wspólna konferencja prasowa Premiera i Prezydenta w której zapowiedzieli oni defakto powrót w energetyce do rozwiązań z czasów PRL. Wielu może ucieszyć wspólna i jednomyślna deklaracja najważniejszych osób w Państwie że nie pozwolą oni na podwyżkę cen prądu poprzez wzmocnienie pozycji regulatora. Jednak URE wymaga likwidacji a nie wzmacniania! Czy oznacza to, że Państwo ustali sztywno górną cenę energii niezależnie od kosztów jej produkcji? W takich warunkach żadna prywatna firma nie będzie w stanie działać na rynku gdyż oznaczałoby to, groźbę sprzedaży energii poniżej kosztów jej produkcji! Tak, więc pozycja naszych państwowych molochów energetycznych pozostaje niezagrożona, konkurencja została właśnie skutecznie odstraszona a wszelkie zmiany zatrzymane.
Nawet Państwowe zakłady nie mogą produkować energii poniżej kosztów, dlatego niezbędne będzie od czasu do czasu zasilenie ich dotacjami(w różnej formie) oczywiście z naszych podatków i zafundowanie 5-latki na modernizację.

Musimy mieć świadomość, że to, co uzyskali Prezydent z Premierem na szycie to zgodę Unii na nie podejmowanie koniecznych reform w energetyce przez kolejne kilkanaście lat. W ten sposób argument, że polska energetyka jest uzależnione od węgla w ponad 90% wiecznie będzie aktualny. Jednak nie podejmując działań nie oczekujmy zmian!

Czasami zastanawiam się czy odpowiedzialny za politykę energetyczną Waldemar Pawlak i jego doradcy rzeczywiście nie widzą innej drogi dla polskiej energetyki jak węgiel czy tylko dbają o pewne grupy interesu.

Dla przykładu proponuję posłuchać wypowiedzi profesora Steven Chu przyszłego sekretarza do spraw energii USA. Porusza on wiele istotnych kwestii jednak jasno daje do zrozumienia, że przyszłością są odnawialne źródła energii gwarantując, np. że w ciągu 10 lat ceny ogniw PV spadną kilkukrotnie a wtedy nikt nawet nie będzie myślał o paliwach kopalnych. Pewnie nikt poza polską, której energetyka dalej będzie w 90% uzależniona od węgla o co tak zaciekle walczył nasz rząd. A następca Waldemara Pawlaka będzie się zastanawiał jak wytłumaczyć społeczeństwu, że mamy najbardziej zacofaną, nie ekologiczną i najdroższą energetykę w całym zachodnim świecie.


gorąco polecam tę wypowiedz prof. Steven Chu przykre jedynie jest to że USA będzie wdrażać technologie których nasi decydenci nawet nie potrafią wymienić


Może kluczem w zupełnie różnym podejściu do spraw energii w USA i Polsce jest fakt, że u nas za sprawy gospodarcze w tym za energetykę odpowiadają politycy a w stanach tak kluczowe pozycje oddaje się ekspertom, noblistom pokroju prof. Steven Chu.
Prześlij komentarz